SKLEP MAXTV

LATEST NAJNOWSZE

POLECAM

FOLLOW MAX KOLONKO

DISCOVER AMERICA


THANKU.com

Tajemnica zaginięcia Steva Fossetta

By Max Kolonko | March 23, 2008

Czytaj sensacyjny artykuł śledczy Mariusza Maxa Kolonko w Focusie.

Steve Fossett, 63, jeden z największych podróżników wszechczasów, człowiek, który ustanowił 116 rekordów świata, przepłynął kanał La Manche, obleciał świat balonem, jachtem i jednoosobowym samolotem oraz przeżył upadek balonu z 24 tys. metrów, zaginął w tajemniczych okolicznościach w locie zwykłą awionetką, 3 września 2007 roku. Dotąd nie odnaleziono po nim śladu.

TAJEMNICA ZAGINIęCIA STEVE’A FOSSETTA

Czy samolot wielkiego podróżnika został zestrzelony przez USAF w tajnej strefie 51, do której istnienia nie przyznaje się amerykański rząd?  Czy może Fosset upozorował swoją śmierć, by uciec przed wierzycielami? Dlaczego 3. tygodniowe poszukiwania z udziałem ponad 30 samolotów włączając wojskowe C-130 Hercules, helikoptery Black Hawk z radarami na podczerwień,  pilotów, którzy niedyś szukali Bin Ladena w Afganistanie, prywatnych lotników znęconych nagrodą 10 tys. dolarów za wskazanie miejsca katastrofy i tysięcy ludzi analizujacych przez tygodnie zdjęcia satelitarne, nie przyniosły rezulatatu?

Mariusz Max Kolonko na tropie jednej z największych zagadek XXI wieku.

…” Słuchacie radia KKOH, Yerington…prognoza pogody na dziś przewiduje dużo słońca, wiatr dość silny, miejscami porywisty…”.-  niepozorny człowiek ubrany w tenisówki, dresowe spodnie i T-shirt, wyłączył radio.  W pośpiechu przerzucał przełączniki samolotu tak,  jak robił to setki razy przed lotem.  Przekręcil klucz w stacyjce samolotu. śmigło jednosilnikowej, białoniebieskiej Bellanci Citabria niechętnie przekręciło się.  Chwilę później był punktem na niebie. Była godzina 8 45 rano. Tym człowiekiem był legendarny podróżnik, Steve Fossett. Nikt go więcej nie widział.

NIE ZGŁOSIŁ TRASY LOTU

Na Latajaym Rancho M z którego odleciał Fossett mijały kolejne godziny. Był długi weekend, poniedziałek i w dodatku święto Labor Day, w którym Ameryka leży do góry nogami. Nikt z pracowników rancha nie chciał tykać pytaniami Peggy Fossett, bo tego ranka pracownicy słyszeli głośną awanturę małżonków. Dopiero późnym popołudniem zaczęto spoglądać w niebo. Ktoś zapytał o planowaną trasę lotu Fossetta. Okazało się, że podróżnik nie zgłosił, gdzie leci. To się zdarza. Ktoś inny zauważył, że wziął ze sobą tylko butelkę wody i że nie zabrał swego Breitlinga 829, zegarka na rękę,  prezentu bilionera Bronsona,  który po odsłonięciu tytanowej osłony, zdolny jest wysłać sygnał lokalizacyjny w razie niebezpieczeństwa. Ktoś inny sprawdzał papiery maszyny. Z tuzina samolotów dostępnych tego dnia na Rancho do lotu Fossett wybrał jednosilnikowy Bellanca Citabria używany głównie do akrobacji. Ustalono, że w skrzydłach samolotu znajdowało się paliwo na 4 do 5 godzin lotu. Jeśli wyleciał o 9 rano, a jest 3 po południu….

POSZUKIWANIA…

… praktycznie rozpoczęto dopiero następnego dnia. 25 samolotów lotniczej rezerwy USAF (United States AirForce – Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych) i niemal drugie tyle prywatnych awionetek startujących z Latającego Rancha systematycznie czesały bezdroża Nevady. W ciągu tygodnia odnalazły 6 wraków samolotów. W sumie: osiem włączając dwa uznane za tajemnicze zaginięcia. Ale samolot Fossetta wyparował. Chuśtawka temperatur, która w dzień wznosi się do 30 C , a w nocy opada do zera powoduje, że z upływem czasu gasną nadzieje na odnalezienie wielkiego podróżnika żywego. Nim upłynie pierwszy tydzień poszukiwań z  pomocą przychodzi przyjaciel Fossetta, bilioner Richard Bronson, właściciel korporacyjnego giganta Virgin Group. Wraz z Google Earth wypuszcza w internecie 300 tys.  kwadratów najnowszych zdjęć satelitarnych rejonu poszukiwań. W ciągu dwóch dni, niemal tydzień  po zagnięciu Fossetta, ok. 50 tysięcy ochotników z całego świata podłącza się pod Mechanical Turk, serwis internetowy Amazon analizując pixel po pixelu niedostępne wąwozy Nevady.  Daremnie.

RAPORT JEST –  CIAŁA NIE MA

Trzy tygodnie po tym, jak na Rancho Steve Fossett wsiadł do awionetki, władze NTSB (Krajowa Rada d/s Bezpieczeństwa Transportu) wydają oficjalny raport powypadkowy.  Ci, którzy uczestniczyli w akcji ratunkowej czytają owe kilka zdań i drapią się po głowie…

Oficjalny RAPORT NTSB o zagnięciu Steve’a FossettaNTSB #SE07FAMS2Wypadek: Poniedziałek 03 września 2007 w Yerington Nevada. Samolot: Bellanca 8KCAB-180Rejestracja: N240 RObrażenia: 1 –  śmiertelneW dn. 3 września 2007 roku ok. godz 12 00 zgłoszono zaginięcie/opóźnienie przylotu samolotu Bellanca (…) w pobliżu Yerington w Nevadzie. Jedyna osoba na pokładzie: pilot, uznany zostaje za śmiertelnie rannego zaś samolot za poważnie zniszczony. (…)Warunki pogodowe umożliwiały prywatny lot po okolicy, zapoczątkowany ok. 9 rano. Nie zgłoszono planu lotu. Przyjaciele pilota twierdzą, że szukał w okolicy suchych jezior. Miał powrócić na Latające Rancho przed 12 w południe. Poszukiwania rozpoczęto natychmiast po zgłoszeniu. Nie otrzymano alarmowego sygnału radiowego z samolotu ani transmisji ELT(Emergency Locator Transmitter – Lokalizator automatycznie wysyłający sygnał GPS w razie katastrofy samolotu)

Miesiąc po zaginięciu, 2 października Patrol Rezerwy USAF ogłasza koniec akcji poszukiwawczej. Jak mówi Gen. Amy S. Courter „największej akcji poszukiwawczej zaginionego samolotu we współczesnej historii.”

Prawie dwa miesiące później, 27 listopada żona Fosseta, 59. letnia Peggy, dostaje w końcu z sądu oficjalny akt zgonu męża. Teraz może zarządzać majątkiem zmarłego ocenianym na ponad 10 milionów dolarów.

Ludzie zaczynają spekulować…

NEVADA ZNACZY „POKRYTA śNIEGIEM”

Nevada to stan równy niemal powierzchni Polski, często nietknięty stopa człowieka. Na jego wschodnich obrzeżach łapałem niedawno dzikie mustangi. Surrealistyczne Jezioro Mono objechałem jeepem prując po kilometrach wertepów nie napotkawszy żywego ducha. W Reno zabawią cię prostytutki, w Las Vegas – ruletki. Dwa miasta akumulują 95 %  z zaledwie 2.5 miliona ludzi, jacy mieszkają w rozległej Nevadzie. W reszcie stanu króluje przyroda wznosząca 300 łańcuchów górskich przekraczających 4 tys. metrów i białe placki suchych jezior, idealnie gładkich i świetnie nadających się do bicia rekordów szybkości. To właśnie takiej tafli szukać miał tego dnia Steve Fossett… Czy rzeczywiście?

CZARNA DZIURA  # 51

Początkowe raporty władz oraz oficjalny raport powypadkowy NTSB wydany miesiąc po zaginięciu mówiły, że celem lotu Fosseta były „poszukiwania suchego dna jeziora do ćwiczeń planowanego bicia światowego rekordu szybkości na torze ziemnym” (obecny rekord – 1233,5 km/godz.. Jego bolid, “Strzała Dźwięku”, przekraczał w testach 1287 km/godz.) Oznacza to, że Fosset mógł dolecieć nawet w  Rejon 51, tajnej instalacji wojskowej nieoznaczonej na żadnych mapach, części poligonu Nellis znanego z treningu pilotów TOP GUN . W okolicach znajdują się tzw. Playa, czyli wyschnięte dna jezior idealnie nadające się do bicia rekordów szybkości. Kiedy kilka lat temu wybierałem sią tam na zdjęcia ostrzegano mnie, że „cokolwiek wleci do Nellis- zostaje w Nellis. Rejon 51 jest jak czarna dziura z której nie ma powrotu.” Czy legendarny śmiałek-podróżnik, chciał być pierwszym, który pozna tejemnice USAF?  Czy został zestrzelony przez pilotów Top Gun? Wszak Fosset nie zgłosił trasy lotu. Jego samolot w powietrznym  obszarze wojskowym mógł uchodzić za intruza.

Mimo udziału w poszukiwaniach Rezerwy Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych nie uzyskano zgody na przeszukiwanie tajnych poligonów USAF: Nellis, nie mówiąc o Rejonie 51. Kiedy dzwoniłem w tej sprawie do USAF odpowiedzieli, że „nie można uzyskać zgody na przeszukiwanie terenu, którego nie ma.”

KTO WALI GŁUPA?

Przez całe tygodnie Major Cynthia S. Ryan z kierownictwa Rezerwy USAF podawała, że Fossett szukał tego dnia suchego dna jeziora aż po Black Rock Desert ( Czarna Pustynię ) kilkaset km na północ. To rzuca ekipy poszukiwawcze po całej okolicy rozmiarów Wielkopolski.

Bullshit! – słyszę w słuchawce przekleństwa jednego z pilotów uczestniczącego w poszukiwaniach. Człowiek nie kryje swej złośc:i: Ludzie USAF pokpili sprawę! Wszyscy tu w Reno wiedzą, że Steve wybrał już miejsce do ćwiczeń bicia rekordu i jest to Diamond Valley (Diamentowa Dolina) a nie Czarna Pustynia, która jest cała posiekana wąwozami z powodu suszy.

Tymczasem 27 listopada w sądzie Powiatu Cook w Illinois żona Fossetta, Peggy ubiegająca się o prawo dysponowania fortuną jej zaginionego męża zeznaje w petycji sądowej:  „Fossett nie szukał miejsc do bicia rekordu. To był lot dla przyjemności…”

– Kto tu wali głupa?? – wkurza się moja producentka Yvett, która przez tydzień gapiła się na zdjęcia satelitarne w nadziei, że stworzy nowy, sensacyjny epizod Odkrywania Ameryki. „To po co dano nam zdjęcia satelitarne całej Nevady i sąsiednich stanów do analizowania rejonów wokół suchych jezior skoro wiedziano, że go tam nie będzie?”  – pyta wściekła i dodaje: dzwoń do USAF. Dzwonię. Nie ma odpowiedzi na telefony. Znajomy pilot USAF podaje hipotezę, że Bronson udostępnił w Amazon zdjęcia satelitarne tych obszarów do analizy, gdyż być może, Fossett zasłabł za sterami i poleciał w prostej linii aż skończyło się paliwo…Bóg wie dokąd.

– Gdyby leciał F 16 albo Cessną, być może  tak . Ale nie samolotem akrobatycznym- mówi inny lotnik. „Citabria to nie Cessna. Maszyna, którą Fossett wybrał na lot służy do akrobacji (Citabria czytana wspak to Airbatic). Bez kontroli pilota natychmiast leci w dół…”

ZNAKI ZAPYTANIA

Według rarportów Steve Fosset wystartował z Latającego Rancha o 8 45. Według zeznań świadków  miał powrócić ok. 11 rano, a więc dwie godziny później. Po lunchu czekać miał na niego prywatny jet, który miał go zabrać na mityng. Wiedziała o tym jego żona, Peggy, z która przyleciał na Rancho. Poszukiwania rozpoczęto dopiero 6 godzin później (w/g CNN) , a więc pod koniec dnia, kiedy ciemności uniemożliwiały praktycznie szybką lokalizację ew. wraku i akcję ratunkową. Nie znam żony, która wytrzymałaby tak długo. Dlaczego wszczęto alarm tak późno? Czego dotyczyła ich kłótnia owego feralnego ranka? Dlaczego dopiero dwa miesiące później w sądzie, żona  podróżnika podała informacje, że Fossett nie szukał miejsc do ćwiczeń bicia rekordu?  Wszak lot „dla przyjemności” eliminowal olbrzymi obszar z rejonu poszukiwań. Czy nie zależało jej na odnalezieniu męża? Czy też, jak spekulują niektórzy, na dnie suchego jeziora czekał na Fosseta jet, który zabrał go do Argentyny, gdzie uciekając przed wierzycielami miał rozpocząć nowe życie i para, kierując dochodzenie na obrzeża Nevady, potrzebowała czasu na zatarcie śladów Wielkiej Ucieczki? A może Fossett został zestrzelony przez pilotów Top Gun i w negocjowanym długo dealu ustalono w końcu, że Peggy utrzyma zadłużony, wielomilionowy majątek w zamian za milczenie?

WIE JAK ROBIć PIENIąDZE

Peggy i Steve poznali się 39 lat temu na studiach, wzięli ślub i osiedlili w Nowojorskiej Wschodniej Stronie Manhattanu, gdzie Steve rozpoczął prace dla IBM na Wall Street. Drogie mieszkanie na Manhattanie spowodowało przeprowadzkę Fossettow do tańszego Chicago, gdzie Steve rozpoczął pracę dla giełdowych gigantów. W 1977 roku zrobił pierwszy milion. Potem następne.  Fossettowie mieli pieniądze ale nie mieli dzieci. Steve wbrew Peggy coraz częściej szukał ryzyka w łamaniu barier ludzkich możliwości. Peggy, która, jak mówią ich znajomi nie aprobowała podróżniczych eskapad męża, była „ostatnia przy pożegnaniach i pierwsza przy powitaniach”. Kobieta „praktyczna i prywatna”. W petycji sądowej po zaginięciu męża podała: „Mąż nie zabrał ze sobą spadochronu. Nie miał powodu, by zniknąć. Byl człowiekiem szczęśliwym i związanym z pasją poszukiwania przygody”.  Ale Fosset wiedział, jak robić na tej przygodzie pieniądze. Jego rekordowy lot balonem ubezpieczył polisą na $500 tys.,  która, w razie powodzenia lotu,  wypłacała mu 3 miliony dolarów.

SENSACYJNE REWELACJE

Ziemia Nevady należy w 80 % do federalnego rządu. Oznacza to, że przestrzeń powietrzną monitorują w znacznej mierze lotniska wojskowe. Jest niemożliwe, aby czułe radary USAF nie widziały samolotu Fossetta. Wojsko jednak uparcie milczało w tej sprawie do czasu, kiedy miesiąc po zaginęciu wielkiego podróżnika wyszło na jaw, że jeden z pracowników Rancha Hiltona wygadał się, że widział na niebie białoniebieski samolot Fossetta lecący na południe w kierunku Rancha 9. Mil (właścicielem jest także Hilton) Potem, według jego opisu, „samolot skręcił w kierunku gór i przełęczy- tzw. Kanionu Powella”.  Było to zaledwie ok. godziny po starcie (!) i tylko ok. 40 kilometrów od Rancha z którego Fossett wyleciał!

Władze USAF nie miały wyjścia. W końcu podały, że w istocie ich instalacje rysowały samolot Fossetta na radarach! Okazało się, że ostatni raz Citabria Fosseta była widoczna na radarze o godz. 10 06. Potem zniknął. Miejsce? „Skrzyżowanie Canyonu Powella i autostrady 359. ( w tzw Dolinie Whiskey – Whiskey Flat) Samolot w/g raportu „powoli opadał z kierunkiem na północ.” Czyżby Fossett wylądował na autostradzie?  Czy czekał tam ktoś na niego? Czy dlatego wybrał z 12 dostepnych na Rancho maszyn zwrotną Citabrię, samolot, który ma krótki start co oznacza też, że by wylądować nie potrzeba wielu metrów ziemi? I dlaczego nie podano tej informacji wcześniej?

REKONSTRUKCJA WYDARZEń

Spróbujmy poukładać fragmenty łamigłówki w całość.

Godz. 8 45. Fossett startuje z latającego Rancha. Z ok. 12 maszyn, które ma do wyboru wybiera białoniebieski Citabria Super Decathlon o numerach indentyfikacyjnych N 240R na ogonie.        ( zdjęcie: podpis:  Samolot, którym leciał Fossett. Numer seryjny 635-80, wyprodukowany przez Bellanca i zarejestrowany jako maszyna Klubu Łowieckiego Latającego Rancha M w Yerington.) Fossett ma wrócić na lunch, ok. 11- 12 w południe i potem prywatnym  jetem polecieć na mityng.

Godz. 9 30-  9 45 pracownik należacego do Hiltona Rancha 9 Mili (zobacz mapa) rozpoznaje na niebie samolot Fossetta lecący na południowy zachód z kierunkiem na Bodie w Californii, zatacza pętlę i wraca nad Rancho 9. Mil w kierunku Canyonu  Powella. W Canyonie wojskowe radary w Hawthorne tracą sygnał samolotu i łapią go ponownie po wyjsciu z Canyonu Powella. Fossett leci na zachód wzdłuż drogi 359, zawraca 180 stopni  i ostatni raz widoczny jest na radarach znów w rejonie drogi 359 i Canyonu Powella.  Jest godzina 10 06.  Fosset ma przed sobą na północy Latające Rancho odległe o ok. dwudziestu  minut lotu. By tam się dostać musi pokonać niebezpieczne pasma Gór Sierra widoczne po lewej. Po prawej otwiera się czarna dziura wojskowego poligonu Nellis….W tym miejscu ślad Fosseta sie urywa. Raport wojskowy stwierdza jedynie, że o 10 06 Fossett znika z radaru  nad Whiskey Flats ( róg Canyonu Powella i drogi 359 ) zaś jego maszyna „ opada w sposób kontrolowany”.

Co zrobił Fossett?

Rejon przebadały samoloty poszukiwawcze dziesiątki razy. Zdjęcia satelitarne rejonu sprawdzano kilkakrotnie. Nie znaleziono śladu żadnego wraku. Fossett po prostu wyparował…

SPEKULACJE

Samolot Fossetta mógł zniknąć z tropiących jego lot radarów wojskowych tylko w trzech przypadkach: 1- gdyby skręcił w rejon przełęczy górskich jak Canyon Powella, które zatrzymałyby sygnał radaru i tam się rozbił, 2- gdyby zszedł poniżej pułapu widocznego dla radarów ( np. wybierając lądowanie na drodze ) 3 – w razie nagłej katastrofy i deintegracji samolotu w powietrzu.

Samolot Citabria to w zasadzie aluminiowy szkielet obciągniety włóknem,  nie zostawia dużego śladu na radarach. Piloci mówią, że jest mało stabilny i silny wiatr może bujać nim na wszystkie strony. 3 sierpnia był dniem dość wietrznym, na przełęczach górskich mogła wiać dobra Czwórka.  Citabria waży tyle co samochód i tyleż zabiera paliwa. Zderzenie z ziemią nie powoduje  znaczącej eksplozji. Wrak byłby małą kupą złomu. Samolot jest wyposażony w urządzenie wysylające automatycznie sygnał lokalizacyjny w razie katastrofy. Ten jednak nigdy się nie uruchomił. Ale urządzenie mogło mieć awarię. Fossett nie podał też żadnego sygnału alarmowego przez radio, że ma kłopoty z maszyną. Oznacza to zatem, że tragedia, jeśli do niej doszło,  musiała zdarzyć się szybko. Citabria, którą leciał Fosset, ma w skrzydłach dwa zbiorniki paliwa, które wymagały ręcznego przełączenia w trakcie lotu. Jeśli przełącznik nie zaskoczył, samolot stał się ciężki na jedną stronę,  mało stabilny i po utracie dopływu paliwa mógł spaść w ciągu sekund jak kamień. Często wysłanie sygnalu o zagrożeniu jest w takich warunkach niemożliwe. W 2006 roku samolot bejsbolisty nowojorskich Yankees Cory Lidle’s  w ciągu sekund roztrzaskał się o wieżowiec Manhattanu ponieważ w skręcie wiatr wyniósł pilota prosto na ściane wieżowca. Pilot nie zdążył się nawet przeżegnać.

śmierć wielkiego podróżnika wskutek awarii samolotu należącego do miliardera Hiltona, obciążyłoby odpowiedzialnością dziadka Paris Hilton, jako właściciela maszyny, w procesie o wielomilionowe odszkodowania, jaki z pewnością wytoczyłaby wdowa po Fossecie, Peggy. Hilton zaś ma długie ręce i szerokie kontakty nie tylko w rejonie ale i w USAF. Kto wie czy tym nie należy wytłumaczyć informacyjnego zamieszania wokół poszukiwań i w efekcie braku wraku samolotu Fossetta. Zima w Nevadzie zakryła ślady zagadki Fossetta kilkoma metrami śniegu. Wrak samolotu, jeśli kiedykolwiek się odnajdzie będzie trudny do zidentyfikowania, zaś jeszcze bardziej trudnym, będzie ustalenie przyczyn tragedii.

Jaka jest prawda o jednej z  największych, niewyjaśnionych zagadek naszych czasów? Czy gdzieś tam w śniegach Nevady spoczywa ciało wielkiego podróżnika? Czy też Steve Fossett prowadzi dziś spokojne, anonimowe życie w jakimś niedostępnym zakątku świata? Dotąd Nevada, w języku Indian, „kraina pokryta śniegiem”, okrywa tę zagadkę szczelną powłoką tajemnicy.

Mariusz Max Kolonko

http://www.maxkolonko.com/

ZAGINIENIAmelia Earhart – amerykańska pionierka lotnictwa zaginęła  nad środkowym Pacyfikiem, ( koło wysp Howland) 2 lipca 1937 roku podczas próby lotu dookoła świata.Leo Mustonen – amerykańsko-fiński lotnik zaginął wraz załogą myśliwca w Górach Sierra Nevada 18 Listopada 1942 roku. Zamarznięte ciało Mustonena  i jego towarzyszy odnalazł przypadkiem traper 63 lata później, w październiku 2005Jim Gray – komputerowy mózg Microsoftu zaginął w wodach Pacyfiku niedaleko San Francisco w biały dzień 28 Stycznia 2007, gdy popłynął swym yachtem by rozsypać popioły mamy. Nie odebrano żadnej transmisji SOS. Yacht nie wysłał żadnego sygnału o tonięciu. Przeszukiwania zdjęć satelitarnych przez Mechanical Turk nie dały żadnych rezultatow.

Topics: STEVE FOSSETT, TAJEMNICE I ZAGADKI | Comments Off on Tajemnica zaginięcia Steva Fossetta

TVP – Kurnik z Lisem w środku.

By Max Kolonko | February 27, 2008

TVP –  Kurnik z Lisem w środku.

Z Mariuszem Max Kolonko rozmawiaja internauci MaxKolonkoBlog.com

Przygotowywana jest nowa ustawa medialna. Jaki ma Pan przepis na odpolitycznienie TVP?

Telewizja  publiczna była, jest i będzie upolityczniona tak długo, jak długo będzie funkcjonowała jako Spółka Skarbu Państwa. Będzie sie tak działo niezależnie nawet od intencji władzy i ruchów kosmetycznych nad ustawą medialną, bo raz, TVP upolityczniają sami dziennikarze pozycjonując się w hierarchi pracy, czyli mowiąc wprost, walcząc o utrzymanie stołków na kolejnym zakręcie władzy. Dwa, ustawa z parkietów sejmu trafi do „warsztatu” na Woronicza, gdzie zajmą się nią „mechanicy” z punktu pierwszego. Koło się zamknie.

Czyli sprywatyzować telewizję?

Jasne.  Ale tak sie nie stanie. żadna władza, kiedy znajdzie się  na scenie, nie odda mikrofonu, bo wie, że może przyjść czas, że ten mikrofon będzie jej potrzebny. Ale władza powierzyć może mikrofon w ręce konferansjera, który będzie nim dysponował tak, żeby publika miała poczucie, że się dobrze bawi, a władza, że jej interesy są zaspokojone. Tak robiono za Kwiatkowskiego  i TVP miało pozycje niekwestionowanego lidera. Do tego jednak w TVP potrzeba dziś menedżera znającego trzy elementy tej gry: biznes, dziennikarstwo i potrafiącego dokonać aktu balansu pomiędzy grupami poliltycznego nacisku. śmiem twierdzić,  że po Kwiatkowskim żaden z prezesów TVP nie posiadał tych trzech umiejetności jednocześnie.

Włączając Prezesa Urbańskiego?

Prezesa TVP ocenia sie po efektach TVP. Andrzej Urbański jest prezesem prawie od roku ale widzę, że dopiero po miażdżącym zwycięstwie PO, TVP zaczęło truchtać. Moim  zdaniem Prezes Urbański jest jak gospodarz kurnika w który mu zagląda lis. Więc ma do wyboru albo oddać parę kur, albo stracić kurnik.

I dlatego przyjął tego już „prawdziwego” Lisa Tomasza? By pokazać, że odpolitycznia telewizję?

Tomasz Lis upolityczniłby kubek kawy. Nie o to chodzi. Urbański strzela ostatnio z najsilniejszej broni jaką TVP ma.

Mówi Pan o  pieniądzach?

Oczywiście. Budżety TVN i Polsatu razem wzięte, TVP nosi w tylnej kieszeni spodni. Zawsze sie dziwiłem, że TVP do niej  nie sięga i oddaje konkurencji po kolei wszystkie pola biznesu plus osobowości jak leci. To tak jakby stać przed domem i patrzeć jak z domu wynoszą ci meble. Po osobowościach poszli menedżerowie i odchodzą do dziś. Nie wiem np. jak można było ostatnio wypuścić z ręki  takiego fachowca jak Piotr Radziszewski do Pulsu? To znaczy wiem. To jest brak punktu pierwszego z trzech, o których mówiłem – znajomości biznesu i wiedzy kto w nim jest kto i co jest co. Na miejscu Prezesa Urbańskiego wykupilbym z konkurencji wszystkie gwiazdy  tak, że któregoś dnia rano, zostałyby im w redakcji same sekretarki…

Więc 140 tysięcy miesięcznie dla Lisa to słuszna inwestycja prezesa Urbańskiego?

Przede wszystkim: Lis mówił o upublicznieniu telewizji, a tymczasem jedyne, co zostało dotąd upublicznione, to wartość jego kontraktu. To nie powinno mieć miejsca, bo teraz Kowalski, który z trudem wiąże koniec z końcem, wścieka się na abonament i ma rację. O inwestycjach każdej firmy decyduje jej menedżer, bądź jej zarząd na podstawie rachunku ekonomicznego. W przypadku TVP do ksiąg firmy powinna zaglądać instytucja kontroli firmy, a nie dziennikarze. Przecież każda umowa zawiera klauzulę poufności.  Telewizja jest publiczna ale to nie znaczy, że Kowalski musi mieć wiedzę o rzeczach, których nie rozumie. Inna kwestia jest taka, że jeśli przyjąć, że te kontrakty rzeczywiście są jakie są, nie wiem kto to liczył, bo za program publicystyczny nawet w prime timowym paśmie można dostać tylko  tyle kasy, ile udźwignie pasmo. Jeśli Katie Kouric z CBS ma kontrakt na $60 milionów na 4 lata to znaczy, że biznes ją utrzyma. Biznes w Polsce nie utrzyma 140. tysięcy złotych per program za gadające głowy nawet przy inwestycji strategicznej.

A jak poradziłby sobie Pan z misją publiczną w sprywatyzowanej TVP?

A jaką misję publiczną spełnia Noc Przebojowa za kilkanaście milionów złotych wyrwanych ciężko pracującym ludziom z abonamentu albo ślizganie się „gwiazd” po lodowisku z którego zdarzyło się słyszeć wulgarne dialogi z którymi nie mogła sobie dać rady nawet komisja etyki TVP? Ja bynajmniej nie twierdzę, że to są złe programy, czy że nie powinno ich być. To jest rozrywka, którą niektórzy lubią. Pasmowo tym się powinna zajmować Dwójka.  Ale po co mowić o misyjności TVP? Teoria „misyjności” służy jedynie utrzymaniu kontroli aparatu władzy nad mediami publicznymi. Jeśli TVP chce być misyjna, a nie potrafi sobie poradzić choćby z rzetelnością pionu informacji, niech spróbuje zdjąć z anteny Wiadomości i Panoramę i, jak w Stanach, robi telewizję publiczną bez stricte newsowego dziennika. Zobaczycie co się będzie działo.

Zanim był Pan amerykańskim korespondentem Wiadomości przez prawie 10 lat był pan korespondentem Panoramy.  Czy z amerykańskiej perspektywy programy informacyjne TVP są dziś upolitycznione?

Walka o telewizję jest w istocie walką o pion informacji. Głównego wydania dziennika TVP nie ma już kim robić. To dziennik bez osobowości, bo przez lata kolejne ekipy władzy zauważyły, że można pozbywać się niewygodnych osobowości bez utraty oglądalności zaś pozbawiony osobowości materiał ludzki jest szary, nijaki i łatwy do manipulowania. To kuriozalne zjawisko załatwia monopol godziny 19 30, którego konkurencja  nie potrafi złamać.Tam można wstawić studentów i program ciągle będzie łapać więcej widzów niz Durczok z zawodowcami z Faktów. żeby złamać monopol TVP konkurencja musiałaby ustawić swoje dzienniki również na 19 30. Wtedy widz musiałby wybierać i rynek by się podzielił na 3 mniej więcej równe części tak jak to ma miejsce w Ameryce, gdzie CBS , NBC i ABC nadają główny dziennik o tej samej porze, 18 30.

Wtedy władza przestałaby się interesować TVP?

Mniej. Władza i publicznaTVP będą szły zawsze razem jak koń i zaprzęg. Przyjdzie nowy prezes albo nowy szef i będzie mieć nowe pomysły na telewizję. Zauważycie to najpierw po zmianie scenografii w studiu, żeby Kowalski wiedział, że przyszło „nowe”, które de facto będzie starą nutą graną na tej samej, zepsutej harmonii. Nowi dziennikarze, nim trochę okrzepną, dostaną kopa na kolejnym zakręcie, a najlepsi z nich pojdą do konkurencji. Ten rollercoaster jest rutynowym systemem pracy firmy, która nie ma ciągłości kadrowej i produkcyjnej. W Ameryce dziennikarz jest lojalny, nie wobec polityki, a wobec stacji i jej menedżerow, którzy dziennikarzowi ufaja i go szanują, bo dziennikarz dba i szanuje ich i stacje, która wypłaca mu czek.  Pojęcie woluntarnej lojalności wobec firmy, czy pracownika, w ogóle w TVP nie istnieje i jest zastąpione co najwyżej pojęciem towarzyskiej koterii. A to jest zjawisko bardzo złe.

Mariusz Max Kolonko – Producent telewizyjny, publicysta i dziennikarz. Publicysta najwiekszego dziennika opiniotworczego w Ameryce: The Huffington Post. Wieloletni amerykański korespondent TVP. Od 1988 roku  mieszka i pracuje w Ameryce gdzie prowadzi telewizyjną firmę producencką. Gościł m.in. na antenie CNN i CBS i ABC jako expert od spraw polskoamerykańskich.  Autor książki Odkrywanie Ameryki i programu pod tym samym tytułem w TV4.

Opracowanie i edycja: Edyta Wysocka, Media 2000 Communications www.maxkolonko.com

Topics: MEDIA, ROZMOWY Z MAXEM, TELEWIZJA W POLSCE | Comments Off on TVP – Kurnik z Lisem w środku.

Witam

By Max Kolonko | February 14, 2008

Czytacie oficjalny Blog Maxa Kolonko. Tu znajdziecie informacje off the record o Ameryce, telewizji i… samym Maxie.  Blog oparty jest na dwóch regułach: 1- Prosimy o kulturalne komentarze, 2-  NO BS PLEASE!

Topics: ROZMOWY Z MAXEM, TELEWIZJA W POLSCE, WYBORY W AMERYCE | Comments Off on Witam


Page 12 of 12« First...89101112

Max Kolonko Blog designed by ThankU.com
Entries (RSS) and Comments (RSS)