SKLEP MAXTV

LATEST NAJNOWSZE

POLECAM

FOLLOW MAX KOLONKO

DISCOVER AMERICA


THANKU.com


« | Main | »

Rakietowy Gambit Obamy

By Max Kolonko | September 23, 2009

Jeden z największych szachistów świata, Gari Kasparov w książce „Jak życie Imituje Szachy”pisze, że pierwszym stopniem do opanowania gry politycznej jest rozpoznanie wrogów od przyjaciół – „zadanie łatwe na czarno białej szachownicy ale znacznie trudniejsze w szarej materii polityki.” Teorie Kasparova potwiedza pewien stopień zagubienia,  jaki cechuje polską politykę zagraniczną w poruszaniu się po czarnych i białych polach amerykańskiej polityki i co jakiś czas dotykające nas tego powodu bolesne objawienia rezultatów toczącej się gry.

Tak bardzo, jak bardzo ta prawda nas, Polaków boli, Polska jest w tej grze jedynie pionkiem – nie królową -i  to w dodatku pionkiem poświęconym w celu uzyskania przewagi: Gambicie Obamy, który można było przewidzieć.

RUCHY WSTęPNE

Kandydat na prezydenta, B. Obama zapewniał, że jako prezydent pozostawi tarczę rakietową jako koncepcję obronną USA, o ile będzie to system sprawny. Czy Obama kłamał? Nie. W języku polityki jego wypowiedź zawierała dwa elementy: Tarcza rakietowa pozostanie głównym elementem obronnym USA. Fakt. Drugi człon oświadczenia był warunkowy: kontynuacja systemu w zależności od jego efektywności, zostawiała przyszłemu prezydentowi niezbędne pole manewru w tej kwestii.

Taką samą furtkę zostawił Bush w pakcie Sikorski – Rice o budowie komponentów tarczy w Polsce, wyposażajac umowę w  klauzulę „przesuwającą rakiety Patiot z Niemiec do Polski ze 100 osobową obsługą amerykańskich żołnierzy w razie problemów z wdrażaniem koncepcji tarczy rakietowej w Polsce.”

Sekretarz obrony USA, Gates podczas mityngu ministrów obrony NATO w Krakowie, 20 lutego 2009 przypomniał polskim sojusznikom, że „już rok temu (za prezydentury Busha) sygnalizował Rosjanom, że jeśli nie będzie irańskiego programu rakietowego, nie będzie potrzeby budowy silosów dla interceptorów w Polsce”.

11 Lutego 2009, podsekretarz Stanu d/s politycznych William J. Burns przekazał poufny list Obamy do Miedwiediewa. Polski MSZ musiał znać te notatkę choćby dlatego, że treść listu przeciekła do dziennika New York Times: „jeśli Rosja pomoże zlikwidować zagrożenie ze strony Iranu, nie będzie potrzeby budowania sytemu obrony rakietowej w Europie Wschodniej.”

Do tak przygotowanej szachownicy zasiedli dwa miesiące później w Londynie w swym pierwszym spotkaniu Obama i Miedwiediew, dogrywając los polskich instalacji tarczy w spotkaniu w Moskwie. O tym, że Polska podstawiła mocarstwom stolik do powyższej gry pisałem trzy dni później w artykule Polskie Emocje i Amerykański Pragmatyzm, Rzeczpospolita, 5 kwietnia 2009.

Wydaje się mało prawdopodobne, by polski MSZ nie śledził tego dialogu mocarstw toczącego się ponad naszymi głowami. Dlaczego zatem odnieść można wrażenie, że polskie władze sa wrześniowym gambitem Obamy zaskoczone?

A może zaskoczenie rządzących jest elementem swoistej populistycznej gry przed narodem, który tarczy rakietowej nie chce, a jednak, zamiast się teraz cieszyć, krzyczy za polskimi mediami: zdrada! Może lepiej grać w rankingi popularności, a po przegranej partii zwalić wszystko na amerykańskich cwaniaków? Może cena za etykietę wykiwanych jest mniejsza niż cena, którą można by zapłacic, gdyby próbować uświadamiać Polakom, że droga do uznania świata nie wiedzie koleiną utrzymywania mitu Polski jako kraju Misji, kraju Szachowej Królowej, a nie jakiegoś tam pionka w grze supermocarstw? Może czas na polski pragmatyzm i szczerą rozmowę władzy ze społeczeństwem?

OFIARA POLSKIEGO PIONKA

Gambit Obamy poświęcił Polskę wobec realnego zagrożenia pierwszym w historii zaczepnym atakiem nuklearnym planowanym na Izrael. Precyzyjniej: groźbą unilateralnego ataku Izraela wobec tego zagrożenia na instalacje irańskie w pobliżu Natanz.

W Jeruzalem nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, gdzie poleci pierwsza rakieta z głowicą nuklarną irańskiego „programu energetycznego” i dla Izreala jest to walka o byt w której mało jest miejsca na kompromisy. Wystarczyło obejrzeć miny polityków na zdjęciach z „przyjacielskiego” spotkania Obamy i Netanjahu w Białym Domu, gdzie w półtoragodzinnej rozmowie w cztery oczy premier Izreala miał uświadomić Obamie kto jest kto i co jest co na szachownicy Bliskiego Wschodu.

Izreal od dwóch lat przygotowuje się do siłowej opcji unilateralnego zlikwidowania instalacji w Iranie ćwicząc nocne loty pilotów do Gibraltaru i z powrotem. Parokrotnie za prezydentury Busha, Izreal starał się o prawo przelotu dla swoich bombowców nad kontrolowanymi przez USAF strefami  bezprzelotowymi w Iraku. Bush zgody nie dał bo raz, izrealsko-irańska pukawka na osi Eurazji może mieć nieprzewidywalne konsekwencje międzynarodwe, dwa, jeśli nie byłoby irańskiego zagrożenia nie byłoby potrzeby ustawiania Rosjanom radaru w Czechach do podsłuchu rosyjskich oligarchii finansowych, a temu „tarcza” Busha miała służyć przede wszystkim.

(czytaj tekst MMK w Superexpressie)

Izraelski wywiad, powszechnie uważany za jeden z najlepszych na świecie, sygnalizuje, że Iran jest bliżej posiadania broni nukleranej, niż donoszą o tym raporty CIA.  Widać to choćby po niepokoju jaki panuje na osi Eurazji: Turcja ogłasza chęć zakupu systemu obronego SM3 (ponad $ 1 miliard jeden) mając gotowy deal na Patriot Pac-3. Podobnie o system antyrakietowy pukają do producenta (Raytheon) kraje arabskie.

Izreal pracuje od 10 lat nad własnym systemem rakietowym po doświadczeniach z dziurawym systemem Patriot,  który nie przechwytywał skutecznie irackich rakiet Scud w 1992 r. Aby uspokoić unilateralne zapędy Izreala Amerykanie wyposażyli w ub. roku izrealską bazę Negev w FBX-T, ruchomy system radarowy firmy Raytheon zdolny wykrywać, szybkość i trajektorię lotu każdego obiektu wielkości bejsbolowej pilki lecący w powietrzu z odległości 4,700 km, ale dla Izrela to za mało. Mało, ponieważ Rosja naciskając na eliminację tarczy, buduje od dwóch lat dla Ahmadinedżada szczelny system antyrakietowy S-300, który odsunie groźbę izrealskiego chirurgicznego ataku na długi czas. To w tej właśnie sprawie, na tydzień przed Gambitem Obamy, premier Izreala pojechał prywatnym jetem milionera Y. Maimana do Moskwy z tajną misją, by zatrzymać gotową już transakcję, grożąc rozwiązaniem siłowym i wymuszając Gambit Obamy.

Rosjanie nie chcą opcji siłowej Izreala z Iranem, m.in. dlatego, że poza możliwością (jak widać skutecznego) przetargu z Ameryką w sprawie eliminacji podsłuchu radarowego w Czechach liczą, że zacieśnienie sankcji na Iran (czwarty eksporter ropy na świecie) podniesie ceny ropy na rynkach i podwoi zyski rosyjskich oligarchów.

GRA śRODKOWA

Trzy systemy SM3 wystarczą do obrony Europy. Kto je dostanie? Obama obiecuje Rosjanom zbliżenie do systemu zbiorowego bezpieczeństwa Europy więc, jak podają źródła, wybór padnie na rosyjską bazę w Azerbejdżanie. Drugi otrzyma Turcja, trzeci Izrael, który deklaruje teraz porzucenie opcji siłowej. Stacja radarowa FBX-T w Izraelu jest już obsługiwana wyłącznie przez Amerykanów, a SM3 broniłby także przed rakietami Syrii i tymi instalowanymi do ochrony baz rosyjskiej floty budowanych w syryjskich portach Tartous i Latakia. Czy, jak zapewniał Sekretarz Obrony Gates, system SM3 otrzyma Polska, stojąc na straży bezpieczeństwa Europy? Czy polski pionek ma jakiś ruch na rysującej się szachownicy?

Gambit Obamy jest wariantem taktycznym. Za rok będzie inny Kongres – za 3 lata, być może, nie będzie Obamy. Tarcza antyrakietowa jest i pozostanie, podobnie jak podpisy na dokumentach sprzed roku. Jeśli jest natomiast jakiś moment na wyjście z symboliki polskiej obecności w Afaganistanie, to chyba jest to dobry czas. Ameryka rozumie logiczne posunięcia. Polski pionek ma jeszcze kilka ruchów lepszych niż wizyty w Białym Domu z kolorowymi folderami Mazur i narodowe szarże nad Potomac,  po wizy.

Mariusz Max Kolonko

ps. 1

w drukowanej w Rzeczpospolitej wersji redakcyjny chochlik wprowadził błąd-  zamiast cytowanego u mnie Podsekreatrza Stanu ds Politycznych, b. Ambasadora w Rosji,  Williama J. Burnsa pojawił się  Nicholas Burns Podsekretarz Stanu za rządów Busha.

ps 2

z zupełnie już jednak dla mnie niezrozumiałych powodów redakcja arbitralnie wycięła z przedruku tekstu w RP ważne zdanie:

Gambit Obamy poświęcił Polskę wobec realnego zagrożenia pierwszym w historii zaczepnym atakiem nuklearnym planowanym na Izrael. Precyzyjniej: groźbą unilateralnego ataku Izraela wobec tego zagrożenia na instalacje irańskie w pobliżu Natanz.


Mariusz Max Kolonko – Producent telewizyjny, publicysta, dziennikarz i politolog. Wieloletni amerykański korespondent TVP. Od 20 lat mieszka i pracuje w Ameryce gdzie prowadzi telewizyjną firmę producencką. Gościł m.in. na antenie CNN i CBS i ABC i Instytytu Goethego w Waszyngtonie, jako ekspert od spraw polskoamerykańskich.  Autor książki Odkrywanie Ameryki i programu pod tym samym tytułem w TV4 i TVP1 .

Wiecej www.maxkolonko.com

Topics: POLITYKA ZAGRANICZNA USA, POLSKI SYNDROM, RADEK SIKORSKI, TARCZA RAKIETOWA | Comments Off on Rakietowy Gambit Obamy

Comments are closed.

Max Kolonko Blog designed by ThankU.com
Entries (RSS) and Comments (RSS)