SKLEP MAXTV

LATEST NAJNOWSZE

POLECAM

FOLLOW MAX KOLONKO

DISCOVER AMERICA


THANKU.com


« | Main | »

Globalne ocieplenie czy globalna ściema?

By Max Kolonko | July 14, 2009

czytaj w Rzeczpospolitej

Barack Obama, przekonał Izbę Reprezentantów do przegłosowania ustawy klimatycznej. Ameryka emitować ma o 17% mniej dwutlenku węgla i gazów cieplarnianych do 2020 roku, a do połowy tego stulecia aż o 83% mniej niz teraz. Brzmi dobrze? Jedynie na papierze.

Amerykanie boją się wszędobylskiego rządu, ale tradycyjnie wspierają ochronę środowiska. Demokraci pokazują zatem Ameryce białe niedźwiedzie taplające się w topniejących śniegach lodowców, a drugą ręką przepychają unilateralnie (bo tylko 7 Republikanów glosowało za ustawą) przez Kongres ustawę, która doprowadzi do cichej ingerencji rządu w niemal każdą dziedzinę życia obywateli.

Białe dachy w zamian za białe niedźwiedzie

Analizy The Heritage Foundation wykazuja, że nowa ustawa kosztować będzie przeciętną rodzinę amerykańską $2,979 rocznie więcej w energopochodnych wydatkach i to jest dopiero początek problemów.

Ustawa klimatyczna reguluje energię. Koszt energii decyduje o kosztach utrzymania i stylu życia Amerykanów, od wyboru samochodu po cenę kubka kawy. Do widzenia ulubione, bezpieczne kolosy SUV, bye-bye „umięśnione auta (muscle cars) wyrywające setkę w kilka sekund. Witajcie nielubiane w Ameryce, bezpieczne dla środowiska (ale nie dla ludzi) samochodziki wyciskające 40 mil z galona benzyny.

Chcesz sprzedać dom? W myśl ustawy klimatycznej twój dom musi być o 30% bardziej energooszczędny niż obecnie. Zanim więc przyjdą chętni, wpadnie inspektor, który oceni, czy twój dom spełnia wymogi. Jeśli nie, wstaw nowe okna, zainstaluj biały dach odbijajacy promienie słoneczne (propozycja Arta Rosenfelda członka Komisji Energii Californii) i koniecznie zainstaluj (na swój, oczywiście koszt) gniazdo elektryczne to tankowania baterii hydroaut. Przeciwnicy ustawy argumentują m.in., że ceny domów wzrosną niebotycznie, co ostatecznie pogrąży rynek nieruchomości, pogłębiając recesję.

Nadchodząca walka o ustawę klimatyczną w Senacie będzie zatem walką o charakter Ameryki, która z kraju wolnego wyboru i wolnorynkowej samoregulacji emisji zanieczyszczeń, zamieni się w kraj sterowany instrukcjami polityków w Waszyngtonie w którym o personalnych wyborach obywateli decyduje rząd. Walką w której, zdaniem wielu, w istocie chodzi o kasę i władzę.

Limit i handel

Limit i handel (cap and trade) to amerykańska wersja dyrektywy Handlu Emisjami (EUETS- EU Emissions Trading Scheme). Limit określa dozwoloną w USA ilość emisji zanieczyszczeń, handel – obrót niewykorzystanymi limitami.

Europejski wariant, zdaniem analiz publikowanych w Wall Street Journal, ‘nie działa”. Firmy emitujące dwutlenek węgla ponad otrzymane przydziały wcale nie szukają sposobów ograniczenia emisji, a po prostu przekazują rachunek konsumentowi. Kowalski nie tylko płaci za energię więcej ale i nabija kasę milionerom nowego przemysłu, który handel emisjami stworzył.

Amerykańskimi pionierami tego przemysłu są m.in. kompanie dostarczające oprogramowanie kontrolujące emisję przedsiębiorstw. Rynek oprogramowań, wart dziś 2.5 mld dolarów, ma wzrosnąć dziesięciokrotnie jeśli ustawa „limit i handel” stanie sie prawem.

W jednej z firm (Hara) poważnie zainwestował Al Gore, sztandarowa postać zielonego lobby, autor nagrodzonego Oskarem filmu Niewygodna Prawda. Ironią losu jest, że najbardziej niewygodna prawda ujrzała światło dzienne po zdobyciu przez byłego wiceprezydenta Oskara, kiedy media obiegły rachunki za energię zużytą w posiadłości Gorów w Nashville. Wynikało z nich, że państwo Gore zużyli, bagatela, 22,619 kilowatogodzin energii elektrycznej w jednym tylko miesiącu, średnio dwa razy tyle ile Amerykanin zużywa przeciętnie w ciągu całego roku. Sam film Gore’a dofinansował były prezydent eBay, partner inwestycyjny Gore’a, Jeff Skoll założyciel funduszu zaporowego (hedge fund) Capricorn Investment Group, LLC, funduszu, w którym Al Gore zainwestował $35 mln.

Według źródeł Bloomberg News, Al Gore zakończył karierę polityczną jako wiceprezydent z sumą 2 mln dolarów na koncie. Według danych Fast Company w 2007 jego fortuna sięgnęła już ponad 100 mln dolarów uzyskanych z inwestycji w przedsiębiorstwa produkujące „zielone technologie” i ciągle rośnie. Największą kurą znoszącą zielone jajka jest dla Gore’a partnerstwo z firmą inwestycyjną Kleiner, Perkins, Caufield & Byers z Californii, która m.in. chce wypuścić na amerykański rynek 50 tys. samochodów elektrycznych.

Na „zielony pociąg” załapali się inni promotorzy ustawy. Spikerka Izby Reprezentantów, Demokratka Nancy Pelosi zainwestowała od $50 do $100 tys. w korporację Clean Energy Fuels. Współautor ustawy, Demokrata z Massachussetts, Edward Markey podobne kwoty w Firsthand Technology Value Fund.

Niektorzy politycy w Kongresie tak spieszyli się z uchwaleniem ustawy, że opozycja republikańska w Izbie otrzymała do lektury 341 stron poprawek do ustawy o 3 nad ranem w dniu głosowania, zaś Agencja Ochrony środowiska (EPA) nie ujawniła przed głosowaniem treści raportu wykazującego, że do 2030 roku czeka nas oziębienie klimatu. Powstałoby wówczas pytanie: jeśli nie ma globalnego ocieplenia po co jest nam ustawa klimatyczna?

Globalna ściema

Jest jakąś ironią losu, że każdego marca w Dniu Swięta Ziemi (Earth Day), kiedy aktywiści ochrony środowiska demonstrują pod Kapitolem przeciwko globalnemu ociepleniu, w Waszyngtonie sypie śnieg.

Być może dlatego zielone lobby w Ameryce zarzuciło termin globalne ocieplenie na rzecz nowego: zmiany klimatyczne. Innym słowem strachu używanym przez zielone lobby w Ameryce jest: węgiel.

Węgiel dostarcza Ameryce niemal połowę energii kraju. Jest to także 40% emisji dwutlenku węgla do atmosfery, jakie wydziela cała Ameryka. Dla zielonego lobby to wystarcza by wystawić straszaka: wyginą polarne niedźwiedzie, a wyspa Manhattan straci Downtown aż po Wall Street, która z ulicy Ościennej zamieni się w Portową, kiedy roztopione lodowce Alaski podniosą poziomy wód o 6 metrów. Tych „prawd” uczy sie dziś dzieci w amerykańskich szkołach.

Tymczasem Brytyjska Antarctic Survey, obsługująca pięć stacji badawczych na Antarktydzie stwierdza w Geophysical Research Letters, że w ciągu ostatnich 30 lat pokrywa lodowa Antarktyki rosła w tempie 100 tys. kilometrów kwadratowych co 10 lat. Również australijskie Centrum Badawacze na Antarktydzie w stacji Davis (Antarctic Climate and Ecosystems Co-Operative Research Center) stwierdziło, że w ub. roku średnia grubość pokrywy lodowej Antarktyki wynosiła 1.89 metra, najwięcej od 10 lat.

Badania wykazują ponadto, że globalne ocieplenie przeżyli już nasi przodkowie między X a XIII wiekiem, kiedy na ziemi panowały temperatury od 1 do 3 stopni większe niż obecnie. Od połowy XIX wieku temperatury na Ziemi wzrastały tylko o 0.5 stopnia Celsjusza, zaś między 1940-1975 zaczęły ponownie opadać. Jeżeli zatem w dobie powojennego boomu gospodarczego i związaną z nim emisją dwutlenku węgla do atmosfery temperatury malały, oznacza to, że relacja między emisją CO2, a temperaturą, nie istnieje. Jeśli tej relacji nie ma, cała koncepcja globalnego ocieplenia traci sens.

Faktem jest także, że czynne dziś wulkany emitują więcej CO2 niż wszystkie nasze fabryki, samoloty i samochody razem wzięte. Zwierzęta i bakterie żyjące na ziemi wytwarzają ok. 150 gigaton dwutlenku węgla rocznie, ludzie zaledwie 6.5 gigaton. Najwięcej dwutlenku węgla emitują oceany pokrywające ponad 70% naszej Ziemi. Sezonowe wahania temperatur wód oceanu odpowiedzialne są za powodzie, susze i inne klimatyczne zmiany, które obserwujemy od czasu do czasu, a które mają tyle wspólnego z klimatyczną Apokalipsą co trąba powietrzna z tubą.

O beautiful for spacious skies…(Piękna za bezkres nieba)

Ameryka kocha przyrodę. Abraham Lincoln w 1864 roku oddał ziemię doliny Yosemite „w wieczyste publiczne władanie” tworząc podwaliny pod pierwszy park narodowy na świecie. Dumą napawa Grand Canyon, bezdroża dzikiej Alaski czy bezkresne prerie Wyoming “piękne za bezkres nieba”, uwiecznione w popularnej pieśni XIX wiecznego organisty z New Jersey, Sama Warda. Sto lat później hrabstwa w całej Ameryce adoptują tzw. prawa drzew (tree laws). Były burmistrz Nowego Yorku, Giuliani za swej kadencji podniósł kary za nielegalne ścięcie drzew w metropolii do jednego roku pozbawienia wolności i 15 tys. dolarów grzywny.

Dziś jednak, po raz pierwszy w historii sondaży Gallupa, 51% Amerykanów uważa poprawę gospodarki za ważniejszą od ochrony środowiska. Mimo to prezydent Obama przeforsował ustawę klimatyczną przez Izbę. Choć przypuszczać należy, że polegnie ona w Senacie zastanawia tempo administracji w narzucaniu społeczeństwu unilateralnych rozwiązań majstrowanych w gabinetach lobbystów, bankierów i innych wizjonerów przyszłej Ameryki spod znaku “Yes we can”. To, że możemy nie znaczy, że powinniśmy. Prezydent Bush nie podpisał Protokołu z Kyoto uznając go za szkodliwy dla amerykańskiej gospodarki.

Wydaje się jednak, że prezydent Obama będzie chciał nadal polerować swój image „prezydenta po raz pierwszy” i pojawi się w grudniu na konferencji klimatycznej w Kopenhadze, by jako pierwszy po Bushu seniorze prezydent popychać Amerykę w objęcia zbiorowych układów ekologicznych Narodów Zjednoczonych. W grudniu może być tam zimno. Tak zimno, że amerykańska delegacja może wspomnieć słowa Boba Dylana z wywiadu dla The Rolingstones: Czy niepokoi pana globalne ocieplenie? Gdzie jest to ocieplenie? – zapytał Dylan – Tu można zamarznąć.

Mariusz Max Kolonko

www.maxkolonkoblog.com


Mariusz Max Kolonko – Producent telewizyjny, publicysta, dziennikarz i politolog. Wieloletni amerykański korespondent TVP. Od 20 lat mieszka i pracuje w Ameryce gdzie prowadzi telewizyjną firmę producencką. Gościł m.in. na antenie CNN i CBS i ABC i Instytytu Goethego w Waszyngtonie, jako ekspert od spraw polskoamerykańskich.  Autor książki Odkrywanie Ameryki i programu pod tym samym tytułem w TV4 i TVP1 .

Wiecej www.maxkolonko.com

Topics: KOLONKO W RZECZPOSPOLITEJ, KRYZYS GOSPODARCZY USA, SCIEMA OCIEPLENIA | Comments Off on Globalne ocieplenie czy globalna ściema?

Comments are closed.

Max Kolonko Blog designed by ThankU.com
Entries (RSS) and Comments (RSS)