SKLEP MAXTV

LATEST NAJNOWSZE

POLECAM

FOLLOW MAX KOLONKO

DISCOVER AMERICA


THANKU.com


« | Main | »

Clintobamamania

By Max Kolonko | November 25, 2008

CLINTOBAMAMANIA

Z Nowego Yorku – Mariusz Max Kolonko

(copyright free)

Od czasu wyboru Baracka Husseina Obamy na 44. prezydenta USA,  Dow Jones stracił niemal 20% wartości. Silnik amerykańskiej gospodarki, Wielka Samochodowa Trójka z Detroit, gigant, zatrudniający łącznie 3 miliony ludzi i zasilający budżet o 25. mld. zysków podatkowych, po pierwszej przegranej potyczce na Kapitolu, staje przed wizją bankructwa. Dlaczego wybór Obamy na Prezydenta nie powstrzymał atmosfery niepewności wokół gospodarki USA? Dlaczego popularyzowanego w mediach entuzjazmu Main Street nie podziela Wall Street?

OCZEKIWANIA

Newsweek na okładce, porównuje Obamę do Lincolna naszych czasów. Magazyn Time nakłada Obamie na głowę melonik Roosevelta. Obama wygrał wybory w atmosferze topniejących kont oszczędnościowych wyborców. Dobra strategia wyborcza Obamy, oparta na haśle „zmiana” i populizmie wyborczych soundbitów, zgrabnie montowanych potem w redakcjach proliberalnych amerykańskich mediów, zapewniła mu Biały Dom. Robin Hood z Chicago miał zabrać bogatym i dać biednym, odciąć się od establishmentu Waszyngtonu i tchnąć w  Amerykanów wiarę w lepsze jutro. Ogarnięta kryzysem, znużona wojną Ameryka, wybrała nowego prezydenta emocjami, przy widocznej w ankietach nieznajomości amerykańskiego systemu politycznego przez dumnych jej mieszkańców. W ankiecie Zogby 57.4% wyborców głosujących na Obamę nie wiedziało, która partia kontroluje Kongres, zaś film Johna Zieglera ukazujący niedoinformowanie wyborców Obamy bije dziś rekordy popularności na Youtube. (http://www.howobamagotelected.com)

RZECZYWISTOść

W pierwszym, powyborczym wywiadzie telewizyjnym dla 60 Minut (CBS), Obama „płynie”, choć pytania Krofta są spolegliwe. Wojowniczą retorykę wyborczą spod znaku CHANGE (zmiana), zastępuje waszyngtoński small talk. Gdzie była zapowiedź czynów, jest już tylko nadzieja, gdzie była pewność – jest gdybanie. Ponad 24 miliony telewidzów przykutych do telewizorów, nie słyszy o obiecanych ulgach podatkowych, ani słowa. Z pierwszej konferencji prasowej prezydenta-elekta, spragnionym „zmiany” wyborcom, zostaje w pamięci zdanie o nowym psie dla córek.

Dwa tygodnie po wyborach, człowiek, ktory zapowiadał walkę z waszyngtońskim establishmentem okopuje się clintonistami; Hilary Clinton ma przyjąć po Swiętach Dziękczynienia (27 listopada) nominację na stanowisko Sekretarza Stanu. Holder, proponowany na Prokuratora Generalnego, był numerem 2 w Dep. Sprawiedliwości Clintona. Richardson (prawdopodobny Sekretarz Handlu), to b. Sekretarz Energii w gabinecie Clintona. Pierwsza czwórka kandadatów sugerowanych do gabinetu Obamy ma łącznie 60 lat waszyngtońskiego doświadczenia, więcej niż gabinety jakichkolwiek prezydentów we współczesnej historii (Clinton 58, Bush, 30).  Ameryka nie ma zaufania ani do Kongresu (popularność niższa od prezydenta Busha), ani do gospodarki (niski wskaźnik volume Dow Jones), ani tym bardziej do odchodzącej administracji Busha. Jak dotąd wybór Obamy nie wydaje się spełniać pokładanych przez wyborców nadziei, a otaczenie się młodego prezydenta-elekta waszygtońskim pasem bezpieczeństwa, budzi niepokój o umiejętności przywódcze Obamy, zdolność dokonywania zmian i końcowy wynik jego prezydentury.

PRZYSZłOść

Z najnowszego raportu ekonomistów Universytetu Michigan wynika, że amerykańska gospodarka jest w stadium umiarkowanie silnej recesji, która nie minie, aż do połowy 2009 roku. Kraj ma stracić kolejne 2.4 mln miejsc pracy przez następne półtora roku. Nawet, jeśli rząd Obamy wpompuje na początku 2009 pakiet finansowy stymulujacy gospodarkę, ekonomiści UM przewidują, że GDP opadnie o 1% w 2009 i 2% w 2010. Przewidywany jest dalszy spadek cen domów i sprzedaży samochodów.

Jak powiedział guru ekonomistów, bilioner Warren Buffett, ratowanie gospodarki amerykańskiej jest poza możliwościami sektora prywatnego. Innymi słowy tylko politycy, mający dostęp do zasobów skarbu państwa, mogą nas z dołka wydobyć.

Wydaje się jednak, że ani ustepujący rząd, ani – posiadający demokratyczną większość – Kongres nie wie, jak poradzić sobie z kryzysem. Sekretarz Skarbu Paulson najpierw prosi o 700 mld dolarów na wykup upadających hipotek na rynku nieruchomości, kiedy zaś te pieniądze od Kongresu dostaje, postanawia wydać je na… ratowanie samych banków. 290 mld wydane w ten sposób na ratowanie sektora finansowego nie wpuściło jednak pieniedzy na rynek. Banki użyły gotówki często na wykup…innych banków (zakup Wachovii przez Citigroup) badz bonusy i premie dla swoich CEO. Giełda przyjęła zmianę strategii Paulsona prawie 5% spadkiem. Dwa tygodnie później Demokraci w Kongresie odsyłają z kwitkiem szefów Wielkiej Samochodowej Trójki z Detroit po przesłuchaniach, na które CEO przybyli na Kapitol w prywatnych jetach, (każdy lot to $15 tys.w obie strony), by prosić o… 25 mld dolarów rządowej zapomogi.

Można krytykować ich dobre samopoczucie i podziwiać korporacyjną hucpę. Ale Wielka Trójka to jedyna duza firma w Ameryce, ciągle nosząca z dumą symbol: Made in USA.

Globalizm zabił amerykański przemysł. Ameryka nie jest w stanie konkurować z tanią siłą roboczą Poł. Korei, Chin czy Japonii. Nawet w samej Ameryce, pracownik Forda zarabiający $70 na godzinę w Detroit nie może konkurować z pracownikiem Toyoty w Alabamie, zarabiającym połowę tego. Niezyskowność Wielkiej Trójki, na którą wpływają m.in. wysokie podatki i wysokie koszty produkcji związane z uposażeniami pracowników, o które tak zabiegają związki zawodowe, to syndrom choroby, która toczy dziś pozostałe gałęzie amerykańskiego przemysłu. W efekcie Ameryka, która 50 lat temu zatrudniała trzecią część siły roboczej w fabrykach produkując telewizory, samoloty, lodówki i komputery – oddała niezależność programistom z Chin, szwaczkom z Filipin i mechanikom w Seulu. Kiedy dzwonię po naprawę telefonu w Nowym Yorku, zgłasza się pan Habib w Bombaju. Więcej ludzi pracuje dziś na posadach w państwowej administracji, niż w sektorze produkcji.

Co się zatem stało z zawodami: cieśla, murarz, hydraulik, mechanik? Hydraulika Joe zastąpił nielegalny „spec” Julio, murarzy z Brooklynu, przyuczeni do murarki pedagodzy z Rosji. Dziś mechanikiem nikt nie chce już być. Pokolenie dzieci baby booomers woli przewracać wirtualne papiery obiegające elektroniczne rynki świata opanowane przez im podobnych. A kiedy ten cały papierowy domek z kart się rozleci, wybieraja wygadanego człowieka o sympatycznym wyglądzie i obietnicy dokonania Wielkiego Ładu, nakładają mu melonik Roosevelta i liczą, że problem załatwi się sam.

Wielka Samochodowa Trójka z Detroit i zakłady powiązane z przemysłem motoryzacyjnym stanowią 1/10 siły roboczej USA. Ich los leżeć będzie wkrótce w rękach Prezdenta Obamy. Będzie to pierwszy test nowego Prezydenta na realizację wyborczych obietnic.

Panie Obama, nie mogę się doczekać…

Mariusz Max Kolonko – Nowy York


Mariusz Max Kolonko – Producent telewizyjny, publicysta i dziennikarz. Wieloletni amerykański korespondent TVP. Od 20 lat mieszka i pracuje w Ameryce gdzie prowadzi telewizyjną firmę producencką. Gościł m.in. na antenie CNN i CBS i ABC jako ekspert od spraw polskoamerykańskich.  Autor książki Odkrywanie Ameryki i programu pod tym samym tytułem w TV4. Wiecej www.maxkolonko.com

Topics: BARACK OBAMA, KRYZYS GOSPODARCZY USA, POLITYKA ZAGRANICZNA USA, WYBORY W AMERYCE | Comments Off on Clintobamamania

Comments are closed.

Max Kolonko Blog designed by ThankU.com
Entries (RSS) and Comments (RSS)