SKLEP MAXTV

LATEST NAJNOWSZE

POLECAM

FOLLOW MAX KOLONKO

DISCOVER AMERICA


THANKU.com


« | Main | »

ECHELON – w sieci globalnego podsłuchu. Raport Maxa Kolonko.

By Max Kolonko | May 20, 2011

Mogą słuchać każdej rozmowy telefonicznej, przeglądać każdy fax, czytać każdy e- mail i rejestrować strony internetowe, ktore przeglądasz na domowym komputerze. Siatka globalnej sieci podsłuchowej Echelon, do której należą USA, Wielka Brytania, Kanada, Australia i Nowa Zelandia, obejmuje swoim zasięgiem cały nasz świat.

W 2001 roku sieć podsłuchu Echelon była przedmiotem dochodzenia Unii Europejskiej, zaś w ostatnich latach, przedmiotem rozlicznych dyskusji organizacji zajmujacych się ochroną praw obywatelskich. Choć istnienia sieci Echelon nikt w Białym Domu oficjalnie nie potwierdza, istnieją jednak dowody na to, że Globalne Ucho istnieje i słucha.  Sieć Echelon namierzała kilkakrotnie telefon satelitarny Osamy Bin Ladena w trakcie operacji Tora Bora zmuszając przywódcę Al – Kaidy do przejścia na tradycyjne systemy łącznosci, jak kurierzy.  To właśnie osobisty kurier Bin Ladena przyjął połączenie telefoniczne które pozwoliło zlokalizować miejsce jego pobytu, prowadząc następnie do ogrodzonej murem kryjówki Bin Ladena.

Eksperci śledzący działania Agencji Bezpieczeństwa Narodowego USA są zdania, że umieszczenie anten satelitarnych radarów w Czechach w ramach tarczy rakietowej, miało przyłożyć ucho sieci Echelon do dźwiękoszczelnych gabinetów rosyjskich oligarchów.

Akta Księżnej Diany

Bip… Bip… telefon komórkowy w torebce Księżnej Diany przerwał jej wizytę humanitarną w Bośni. Prywatna rozmowa z członkiem rodziny królewskiej przebywającym w Waszyngtonie, dotyczyła zapomnianych pól minowych okaleczających 2 lata po zakończonej w 1995 roku wojnie, dziesiątki niewinnych ludzi. Głos Księżnej w telefonie poszybował 23,300 mil w powietrze, by nad równikiem odbić się od jednego z 53 satelitów Intelsatu. Stamtąd poleciał w dół do stacji zbiorczej kompani telefonicznej AT&T w Etam w Zachodniej Virginii.

5o mil od tego miejsca w pobliżu Sugar Grove, (obok) w zalesionej dolinie otoczej wzgórzami, Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) ustawiła rząd parabolicznych anten radarowych do słuchania każdego sygnału, który trafia do pobliskich anten AT&T z nieba.

Z  rozmowy Księżnej Diany filtry superkomuterów sieci Echelon wychwyciły słowa „bomby” i „miny”, rejestrując całą, prywatną rozmowę. Numer telefonu satelitarnego Księżnej automatycznie trafił do rejestru telefonów inwigilowanych przez NSA przez następnych 6 miesięcy nagrywając jej rozmowy aż do dnia jej tragicznej śmierci. Urząd NSA mimo wielu zabiegów amerykańskich dziennikarzy powołujących się na Ustawę o Wolności Informacji (Freedom of Information Act) dotąd nie ujawnił treści tych rozmów, cytując prawo do ochrony tajemnicy państwowej. W 1998 r.- rok po tragicznej śmierci Księżnej Diany, urząd powiadomił jedynie, że Księżna nie była przedmiotem bezpośredniego podsłuchu dodając jednak, że akta z rozmów z Księżną Dianą liczą, bagatela, 1056 stron.

Trzy lata później sprawą tajnego systemu podsłuchowego Echelon zajął się Parlament Europejski. Tymczasowy Komitet d/s Systemu Przechwytującego Echelon w specjalnym raporcie do Parlamentu sugeruje, że Echelon jest i był w przeszłości wykorzystywany do szpiegostwa ekonomicznego, faworyzującego firmy krajów członkowskich (USA, Wielka Brytania, Kanada, Australia i Nowa Zelandia).

W przedstawionym parlamentowi w 2001 roku raporcie, Komitet stwierdza, że Agencja Bezpieczeństwa USA, dzięki sieci Echelon, rutynowo przegląda „całą pocztę e-mail, faxy i rozmowy telefoniczne na terytorium Europy”. Raport rekomendował, by kraje członkowskie UE używały oprogramowania dokonującego enkrypcji elektronicznej poczty. Komitet ostrzegł także Parlament, że podobny globalny system podsłuchowy jest dziś w stanie stworzyć Francja i Rosja dodając, że „uczestnictwo w takim systemie któregoś z państw członkowskich Europejskiej Wspólnoty (obecnej Unii Europejskiej) w celu innym niż bezpieczenstwo państwa, byłoby pogwałceniem praw wspólnoty.”

Jak działa Echelon

W ub. roku cała ludzkość świata rozmawiała przez telefon w połączeniach międzynarodowych łącznie ponad 180 milardów minut. Jak zauważył w 2002 roku General Michael Hayden, (dyrektor NSA w latach 1999-2005 i późniejszy szef CIA), w latach 90. ludzie zaczęli częściej komunikować się elektronicznie, niż pisać listy. W całej dekadzie lat 90. wykorzystanie telefonii komórkowej wzrosło prawie 50. krotnie, z 16 do 741 milionów użytkowników. Liczba użytkowników internetu wzrosła w tym czasie 90. krotnie: z 4 milionów do ponad 361 milionów.

System Echelon, którego zręby stworzono w 1948 roku do przechwytywania komunikacji dyplomatycznej Związku Sowieckiego i krajów Bloku Wschodniego, objął elektroniczną rewolucję lat 90. Wielko-Braterskim uściskiem. Inwigilację umożliwiał fakt, że w latach 90. większość międzynarodowych rozmów telefonicznych odbywała się poprzez ucha 53 satelitów komunikacyjnych sieci Intelsat rozpiętych nad równikiem.

Międzynarodowe połączenia telefoniczne wychodzące z Europy i Bliskiego Wschodu odbijają się od satelity i trafiają do zbiorczej anteny kompani telefonicznej AT&T w Etam (Zachodnia Virginia) na wschodnim wybrzeżu USA i stamtąd są rozslyłane po całej Ameryce.

Z kolei na zachodnim wybrzeżu Ameryki w pobliżu Brewster, na ponad 50 hektarach urwiska nad rzeką Okanogan w stanie Waszyngton, znajduje się mrowisko 30. metrowej średnicy anten satelitarnych należących do kompani Verestar Inc.. To tam trafiają po odbiciu od satelity rozmowy telefoniczne przychodzące do Ameryki z Azji i rejonu Pacyfiku.

110 mil na południe od tego miejsca, w bazie wojskowej Yakima, NSA zbudowała sieć anten satelitarnych do słuchania tego, co otrzymują z nieba anteny w Brewster. Podobnie, na wschodnim wybrzeżu, w Sugar Grove, NSA ustawiła m.in. trzy 46. metrowe anteny satelitarne do słuchania rozmów przychodzących do pobliskiej stacji AT&T w Etam. W ten sposób NSA przykłada uszy do wszystkich  rozmów telefonicznych jakie trafiają do USA.

Na podobnej zasadzie Europy słucha dziś 30 gigantycznych anten stacji RAF w Menwith Hill w pobliżu Harrogate w północnej Anglii (z amerykańską obsługą), refon Pacyfiku obsługuje stacja w Waihopai w Nowej Zelandii. Zaś do 30. metrowych w średnicy anten satelitarnych stacji Pine Gap w sercu Australii, współobsługiwanej przez amerykańskie Siły Powietrzne USAF, trafia komunikacja wychodząca z Azji.

Każda ze stacji sieci podsłuchowej Echelon wyposażona jest w oprogramowanie, które rozpoznaje znaczenie wypowiadanych w telefonicznej rozmowie słów, zaś odpowiednio nastawione filtry pozwalają na wyłapywanie z milionów rozmów tych, których temat interesuje Agencje Bezpieczeństwa USA.

Podsłuch na dnie oceanu

Od  czasu zastosowania światłowodów w telekomunikacji większość rozmów telefonicznych obiega świat tą właśnie drogą. Kable światłowodów ułożone na dnach oceanów łączą dziś wszystkie kontynenty z wyjątkiem Antarktyki. Te, których operatorami są obce państwa i których końcówki nie wychodzą na ląd będący terytorium USA, są rutynowo podsłuchiwane metodą indukcji elektromagnetycznej przy pomocy specjalistycznych łodzi podwodnych jak USS Jimmy Carter,( photo) zdolnych zainstalować urządzenie podsłuchowe wielkości wojskowego pontonu przyssane do podwodnego kabla.

Metodę ujawił w 1981 roku incydent na Morzu Ochotskim, gdzie od 1971 roku przez 10 lat NSA podsłuchiwało komunikację sowieckiej Floty Pacyfiku przy pomocy 6. metrowego „ucha” przyssanego do kabla biegnącego po dnie morza wzdłuż Wysp Kurylskich.

Urządzenie, zainstalowane tam przez specjalnie przerobioną amerykańską łódź podwodną USS Halibut, wymagało zmiany baterii co 4 tygodnie i wymiany taśmy z nagraniem.

Informacje zebrane w ten sposób trafiały po światłowodach do centrali NSA w Fort Meade w stanie Maryland, pilnie strzeżonego wewnętrznym oddziałem policji, czarnego monolitu budynku w pobliżu zjazdu z drogi 295 zarezerwowanego, jak informuja tablice, ”tylko dla pracowników NSA”.

NSA – agencja której nie ma

Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA – National Security Agency) stworzona za prezydenta Trumana w okresie zimnej wojny, ma zbierać i przetwarzać informacje pochodzące ze źródeł obcych państw w przeciwieństwie do FBI, którego działalność dotyczy terytorium USA. Nazywana „No Such Agency” (nie ma takiej agencji), NSA jest ojcem chrzestnym sieci Echelon, ktora startowała jako Operacja Koniczyna (Operation Shamrock).

Zasiana po zakończeniu II wojny światowej (przed powstaniem NSA),  Koniczyna rosła aż do 1975 roku i wraz z programem Minaret zajmowała się zbieraniem informacji wobec podejrzanych dyplomatów, biznesmenów, działaczy społecznych (także na terenie USA), pozyskując do współpracy kompanie telefoniczne Western Union i ITT.

W 1972 roku skandal związany z wykryciem podsłuchu  w apartamentach Watergate doprowadził do powstania tzw. Komisji Church’a  (Senatora demokratów z Idaho), która wzięła pod lupę metody stosowane przez siatki wywiadowcze CIA i FBI,  m.in. w ramach programu o kryptopnimie Koperta.

„Koperta” jest metodą stosowaną w inwigilacji polegającą na sczytywaniu z kopert adresów nadawcy i odbiorcy osób podejrzanych bez ich otwierania, a więc bez naruszania zapisów konstytucyjnych. Obecnie „Koperta” obejmuje także gromadzenie baz danych DNA – materiału genetycznego podejrzanych obywateli poprzez analizę śliny zostawionej zwykle pod przyklejonym znaczkiem oraz wykorzystanie specjalnego aerozolu, który czyni kopertę przeźroczystą przez ok. 30 sekund, pozwalając sczytać zawartość bez otwierania poczty i co za tym idzie, bez łamania prawa.

Otóż Komisja Churcha ustaliła m.in., że agenci CIA przebrani za pracowników poczty w ramach „Koperty” przeczytali po nocach 215 tysięcy listów mozolnie otwierając i ponownie zaklejając każdy z nich.

Wyniki dochodzenia Komisji ścięły „Koniczynę”. Ale na jej miejsce Agencja Bepieczeństwa Narodowego  zasiała coś bardziej wytrawnego, coś co wykorzystało nowy, rodzący sie dopiero fenomen współczesnego świata: internet.

Polak, który wymyślił internet

Internetu nie wymyślił Al Gore ani także tuzin programistów przypisujących sobie dziś tę zasługę. Ojcem koncepcji internetu  jest w istocie amerykański naukowiec, syn polskich imigrantów z Grodna, Paul (Paweł) Baran.

Paul Baran (obok) rozpoczął pracę w korporacji RAND , na dziesięć lat przed pierwszym, publicznym testem sieci ARPANET w 1969 roku,  powszechnie uważanej za zalążek internetu. W tym czasie agenci CIA głowili się jak wyeliminować na Kubie Fidela Castro w Operacji Mongoose włączając, wg. raportu Komisji Church’a, wykorzystanie mafii do zabójstwa tego przywódcy przy użyciu cygara napakowanego dynamitem, zaś Prezydent Kennedy trzymał gorącą linię z dowódcą centrum obrony USA – NORAD gotów odpalić nuklearne głowice.

Kryzys Kubański i konsekwencje ew. wymiany nuklearnej spowodowały, że Pentagon skierował do naukowców propozycję nie do odrzucenia: lukratywny kontrakt w zamian za stworzenie sieci komunikacyjnej zdolnej zachować amerykańskim siłom zbrojnym operacyjność w razie nuklearnego kontrataku Sowietów.

Kontrakt wygrała korporacja RAND, a Paul Baran nie mógł odtąd spać po nocy. Fascynowało go, że ludzki mózg jest w stanie regenerować swe funkcje poprzez ominięcie uszkodzonego nerwu. Innymi słowy Baran zauważył, że mózg ludzki nie funkcjonuje jak ówczesne systemy obronne z jednym centrum przekazywania informacji, a pajęczyną sieci rozpiętych w całym systemie. W ten sposób eliminacja centrum nie eliminowała systemu.

Rozwijając tą myśl, Baran zaproponował, by zabezpieczać całość informacji przesyłanej z centrum dowodzenia poprzez przesyłanie jej „blokami” (Donald Davies niezależnie od Barana, proponował przyjęty później termin: pakiety), czyli słowami, które jak w szpiegowskim systemie kryptografii układały się w zdania tworzące sens dopiero u odbiorcy.

Inymi słowy Baran proponował, by telegram przesyłała nam nie jedna poczta, a kilka. W ten sposób list, podarty w przesyłce : „rozpoczynamy…za pięć”,  dotarł do nas w strzępach z innej poczty: ”bombardowanie…minut”,  tworząc przed nami jedną,  mającą sens, całość: „Rozpoczynamy bombardowanie za pięć  minut.” Tak w 1965 r. powstała tzw. Eksperymentalna Sieć, która zaowocowała udanym połączeniem trzech komputerów łączących wschodnie i zachodnie wybrzeże USA.

Pentagon tak polubił koncepcję Barana, że przez całą następną dekadę finansował prace nad Eksperymentalną Siecią prowadzone przez wojskową Agencję d/s Zaawansowanych  Projektów Badawczych (zwaną potem DARPA). Dziecko zrodzone z koncepcji obrony przed globalną zagładą  nazywało się już ARPANET i tak, jak marzył Paul Baran, powoli rozwijało swój elektroniczny mózg: od 9 komputerów w sieci w 1970 roku, po 57 w 1975 roku.

Wtedy Departament Obrony upomniał się o swoje dziecko. W 1975 roku Pentagon przejął ARPANET tworząc wojskową sieć DARPANET – wewnętrzną sieć informacyjną  łączącą także komputery brytyjskich i amerykańskich siatek wywiadowczych, włączając systemy mailowe i komputery Agencji Bezpieczeństwa Narodowego.

Odpowiedzią naukowców na to przejęcie władzy była kontynuacja otwartej sieci wymiany informacji – ARPANETU dla celów edukacyjnych. W 1991 roku tzw. Ustawa Gore’a  ostatecznie otworzyła sieć dla potrzeb komercyjnego wykorzystania doprowadzając do eksplozji zjawiska internetu.

Ale zachłanna matka imieniem DARPA, nie zapomniała o swoim dziecku, które wymknęło się spod jej kontroli.  Od chwili narodzin  internetu Agencja Narodowego Bezpieczeństwa rozpięła nad zbuntowanym bliźniakiem koncepcji Paula Barana pajęczynę „opieki” o nazwie Echelon w której matni jesteśmy do dziś.

Internet – elektroniczne Eldorado NSA

Podglądanie komunikacji biegnącej poprzez internet odbywa się podobnie do inwigilacji komunikacji satelitarnej. Sieci światłowodów, którymi biegną informacje między komputerami, trafiają do zbiorczych łącznic (tzw. switches)  z których największe rozlokowane są w kilku punktach świata. W Ameryce, do której trafia jedna trzecia wszystkich połączeń internetu, wschodnie wybrzeże obsługuje łącznica MAE East (Metropolitan Area Ethernet) z siedzibą w Vienna w zach. Virginnii i MAE West w San Jose Californii, obie należące do kompanii Verizon.

Verizon i AT&T, to dwie największe kompanie telekomunikacyjne w Ameryce i jedne z największych na świecie obsługujące łacznie niemal pół miliarda abonentów.

Dla NSA informacje biegnące po światłowodach tych sieci są tym, czym były banki dla Butcha Cassidy i potrzeba było niewiele czasu, by NSA podpięła do tych łącznic internetowych swoje wszędobylskie „ucho”.

Tajemnica pokoju 641A

W San Francisco, pod numerem 611 przy ulicy Folsom, mieści sie regionalna centrala kompani telekomunikacyjnej AT&T. Na 8. piętrze budynku znajduje się główny nerw systemu, łącznica światłowodów łączaca miliony komputerów z całego świata.

W 2002 roku w budynku przy ulicy Folsom pojawił się tajemniczy pan z bardzo tajemniczej agencji: NSA. Interesowało go małe pomieszczenie dwa piętra poniżej centralnej łącznicy: pokoj 641A. Wkrótce pokoj ten otrzymał szyfrowany zamek, zaś pracownicy AT&T instrukcję, że wstęp do pokoju mają tylko osoby z przepustkami Agencji Bezpieczeństwa.

Jeden z techników AT&T, Mark Klein (ponizej) zauważył wkrótce, że kable światłowodów wychodzące z  pokoju 641A były popdpięte do routerów łącznicy, rozszczepiając część światła ze światłowodów centralnej łącznicy i monitorując w ten sposób trafiającą tam komunikację. „Dowiedziałem się, że podobne urządzenia były także zainstalowane przez NSA w naszych łącznicach w Seattle, San Jose, Los Angeles i San Diego”- zeznawał w 2006 roku w sądzie w procesie wytoczonym kompani ATT przez organizacje ochrony praw obywatelskich.

MARK KLEIN ex ATTObecność agenta NSA w kompani telekomunikacyjnej była efektem tajnego porozumienia między NSA, a głównymi kompaniami telekomunikacyjnymi USA, na podstawie którego NSA otrzymała dostęp do gigantycznych baz danych włączajac bazy danych firmy AT&T: Aurora i Hawkeye,  uważane za jedne z największych na świecie.

Baza danych Hawkeye zawiera dane każdego połączenia telefonicznego sieci AT&T od 2001 roku włączając m.in. czas, długość i miejsce rozmowy adresata i odbiorcy. Aurora zawiera dane m.in. wszystkich połączen internetowych, adresów IP realizowanych poprzez sieć AT&T i sieci łączących z AT&T od 2003 r. Tylko w 2004 roku sieć AT&T każdego dnia obsługiwała ponad 300 milionów rozmów telefonicznych z całego swiata i gromadziła  ponad 4 tys. terabajtów danych  (ok. 200 razy zawartość wszystkich książek Biblioteki Kongresu USA!). Innymi słowy każde twoje kliknięcie otwierające strony w internecie zostawia w tych bazach ślad,  po którym jak po odciskach  palców, Agencja Bezpieczeństwa USA może śledzić twoje ruchy: zainteresowania, potrzeby i zamiary.

Szpiegujemy, „bo smarujecie”

W/g raportu BBC, siec Echelon może dziś przeglądać 90% całego ruchu internetowego świata, monitorować rozmowy telefoniczne przez linie naziemne i komórkowe, czytać faksy,  monitorować połączenia satelitarne, a także śledzić historie twoich kliknięć w komputerowych przeglądarkach.

Inwigilację umożliwia,  jak się przypuszcza, Rozkaz Wykonawczy Prezydenta Busha wydany po atakach terorystycznych 11 IX 2001 i obowiazujący do dziś. Jedyną, ujawioną częścią tego rozkazu, jest Program Podsłuchu Terrorystów (Terrorist Surveillance Program) zezwalający NSA na przechwytywanie komunikacji dotyczącej Al Kaidy bez zezwoleń sądu (FISC) .

Telefon Osamy bin Ladena był skutecznie lokalizowany przez radary Echelon za każdym razem gdy był uruchomiony, mimo użycia skomplikowanych blokad. Podobnie, w okresie wojny z Irakiem, w miejsce skąd wyszedł sygnał GPS z telefonu Saddama Husseina, leciała 2-tonowa bomba za każdym razem, gdy następowało łączenie. Echelon umożliwił m.in. także schwytanie dwóch Libijczyków odpowiedzialnych za eksplozję bomby na pokładzie lotu nr 103 samolotu Panam i skutecznie wyłapywał terrorystów ukrywających się w różnych częściach świata. Ale dekret Busha zwalczający terroryzm zezwala pośrednio sieci Echelon także na szpiegostwo przemysłowe, przy którym James Bond z kamerą ukrytą w długopisie wygląda jak wóz drabiniasty toczący się po autostradzie.

Raport Europejskiego Parlamentu stwierdza, że Echelon pomógł dwukrotnie amerykańskim kompaniom w uzyskaniu przewagi w przetargach z firmami europejskimi. Były szef CIA, James Woolsey (obok) potwierdził to: Szpiegowaliśmy was bo „smarujecie” – napisał w Wall Street Journal. Przekupstwo stosowane przez europejskie firmy miało być zatem argumentem do ochrony interesów handlowych USA.

Główny konkurent amerykańskiego Boeinga, europejski Airbus, stracił wart $6 miliardów kontrakt na produkcję samolotów dla Arabii Saudyjskiej po tym jak NSA ujawniło próby przekupstwa saudyjczyków. Na podobnej zasadzie francuski Thomson-CSF stracił, na rzecz amerykańskiego Raytheon, kontrakt wart $1.6 mld. W latach 80.w sieci Echelon złapały się nawet rozmowy Marka Thathera, syna b. Premier Wielkiej  Brytanii, negocjujacego kontrakt zbrojeniowy z saudyjczykami.

Podsłuch ukryty w tarczy

Czeski radar, który miał być częścią tarczy rakietowej USA byłby w istocie, podobnie jak stacja Menwith Hill w Wielkiej Brytanii będąca pod nadzorem NSA, zgrupowaniem parabolicznych  anten satelitarnych ukrytych w wielkich kopułach  tzw. radomów. Ochronna kopuła radomu zbudowana z włókna szklanego  jest wododporna i służy ochronie anteny przed deszczem, lodowaceniem powierzchni i wiatrem.  Ale konstrukcja radomów nie pozwala jednocześnie obserwatorowi z zewnątrz na określenie, w która stronę jest wycelowana antena radaru znajdującego się w środku kopuły.

W ten sposób z zewnątrz nie można żadną miarą określić czy antena radaru celuje w niebo nad Iranem, skąd mają nadlecieć rakiety wroga, czy też celuje w satelity telekomunikacyjne  rosyjskich sieci wywiadowczych i telekomunikacyjnych, przechwytując całą informacyjną żyłę złota uchodzącą dotąd sieci Echelon: rozmowy telefoniczne rosyjskich oligarchów, video-konferencje biznesmenów i narady polityków używających rosyjskich sieci satelitarnych do łączenia się na ogromnych połaciach Rosji.

Z tezą taką zgadza się jeden z największych ekspertów d/s  systemów podsłuchowych Jim Atkinson, którego firma Granite Island Group zabezpiecza przed podsłuchem rządy wielu państw: Ustawienie komponentów tarczy rakietowej w Polsce i radaru w Czechach – twierdzi Atkinson – miało być także rozszerzeniem wpływu amerykańskiej agencji bezpieki i przyłożeniem ucha sieci Echelon do drzwi Rosji.

Echelon widzi przez ściany

Stany Zjednoczone utrzymują dziś dominację militarną, ekonomiczną i polityczną nad światem, Hegemonię umożliwia absolutna kontrola oceanów przez marynarkę wojenną USA przesuwająca swe lotniskowce – z punktu widzenia prawa międzynarodowego: pływające terytoria Stanów Zjednoczonych po wodach całego świata oraz łodzie podwodne US NAVY kontrolujace m.in. strategiczne korytarze tranzytowe wokół Islandii.

samolto serii XDrugim wehikułem umożliwiającym hegemonię USA jest dominacja w przestrzeni kosmicznej, którą gwarantują nowowczesne technologie: tarcza rakietowa, ponaddzwiekowe samoloty i rakiety serii X programu Prompt Global Strike zdolnych uderzyć w jakiekolwiek miejsce na ziemi w mniej niż 60 minut oraz satelity zwiadowcze.

Trzecim elementem amerykańskiej dominacji nad światem jest ECHELON.

Prezydent Obama podpisał w końcu października 2009 największy wojskowy budżet w historii – $680 mld, (2010 Defense Authorization Act). Jest to  więcej niż łączne wydatki na zbrojenia całego współczesnego świata, więcej, niż budżety USA w okresie zimnej wojny i spirali zbrojeniowej nakręcanej przez Reagana, której nie wytrzymał Związek Sowiecki i której, być może  teraz – nie wytrzyma Rosja.

Część tych pieniędzy (ok. $50 bln) ukryta w tajnych „czarnych” przedsięwzięciach NSA, tzw. Black Ops Projects zasili Echelon, system, który zapewnia wszystkim elementom amerykańskiej dominacji nad światem cichy parasol opieki. Najnowszą zabawką tego systemu jest konstrukcja „elektro-optycznych” satelitów zwiadowczych nowej generacji, zdolnych przechwytywać informacje telefonii komórkowej, radiowej i satelitarnej, fotografować obiekty o średnicy kilku centymetrów oraz satelitarnie prześwietlać wnętrza obiektów na ziemi i bunkrów ukrytych pod ziemią.

Echelon to wcale nie  nie jest już Wielki Brat śledzący każdy nasz ruch. Echelon to cichy pan w drogim garniturze, który po prostu Wie.

Mariusz Max Kolonko

Nowy York

www.MaxKolonko.com

Powyższy tekst jest pełną wersją publikacji w Magazynie Dziennik Gazeta Prawna w dn. 20 maja 2011 r. przepublikowanej z tych stron. Redakcja nie opatrzyła tekstu nazwiskiem jej autora – Mariusza Maxa Kolonko, załaczając jedynie link na niniejsze strony. MMK skierował w tej sprawie skargę do Rady Etyki Mediow ktora czeka na rozpatrzenie. CZYTAJ.

Media 2000Communications 2011  all rights reserved

Topics: ARTYKUŁY OCENZUROWANE, BARACK OBAMA, PODSŁUCHY, POLITYKA ZAGRANICZNA USA, SIEC ECHELON, TAJEMNICE I ZAGADKI, TARCZA RAKIETOWA | Comments Off on ECHELON – w sieci globalnego podsłuchu. Raport Maxa Kolonko.

Comments are closed.

Max Kolonko Blog designed by ThankU.com
Entries (RSS) and Comments (RSS)