Strony Oficjalne

Najnowsze

Archiwum

ODKRYJ AMERYKE

Odkrywanie Ameryki
ODKRYWANIE AMERYKI - ZAPISKI W JEEPIE - Ameryka jakiej nie znasz

« | Main | »

McCain może wygrać.

By Max Kolonko | November 2, 2008

McCAIN MOZE WYGRAC.

Z Nowego Yorku  – Mariusz Max Kolonko

( materiał zwolniony jest do dystrybucji w mediach za podaniem źródła)

5 powodów dla których McCain może wygrać prezydenckie wybory w Ameryce.

Ameryka A.D. 2008 jest gotowa spuścić zasłonę na prezydenturę Georga Busha. Ale na godziny przed wyborami prezydenckimi jest coraz mniej pewności, że kraj jest gotowy przyjąć prezydenta Obamę.

Powód 1 – DYNAMIKA WYBORóW SPRZYJA McCAINOWI

Po 25 sierpnia i konwencji Parti Demokratycznej w Denver, Barack Obama nie wspiął się, jak powinien, w ankietach. Za to wybór Sary Palin do biletu wyborczego republikanów wyrzucił McCaina dwupunktowo na czoło wyścigu. Zanim Palin otworzyła buzię i wywiadzie m.in. z Charlie Gibbsem z ABC dowiedzieliśmy się, że nie zna doktryny Busha, zanim liberalne media zdążyły ją skrytykować za prowincjonalne fryzury i republikański makeover za 150 tys. dolarów i zapał zadążył się wystudzić, clintonowskie hasło Gospodarka Głupcze, przypomniało kandydatom o sobie. Kruszące się po kolei filary kapitalizmu (marzec – Bear Stearns, lipiec – IndyMac, początek września – Fannie Mae i Freddie Mac, Merrill Lynch, Lehman Brothers, AIG) zaczęły padać na miesiąc przed wyborami jak domek z kart, wymagając największego interwencjonizmu państwowego we współczesnej historii. Zła gospodarka historycznie sprzyja demokratom, głodni chleba ludzie chcą jeść dużo i chcą jeść już. Obama, chicagowski Robin Hood z retoryką sprawnych sound bite’ów, idealnie wpasowuje się w oczekiwania, obiecując ludziom chleb, zabranie go bogatym i oddanie biednym.

Gdzieś w tej liberalnej euforii, na dwa tygodnie przed wyborami, Obama trafia na Joe Wurzelbachera, hydraulika z Ohio, którego pytanie o podatki zatrzymuje Obama Express w drodze do Białego Domu. Oto pierwszy raz na taką skalę, od czasów powojennego Czerwonego Strachu, Ameryka słyszy o „redystrybucji bogactwa” i nie lubi tego, co słyszy. Kiedy republikanie zorentowali się, jak silnie działa na wyborców efekt „Joe Hydraulika”, w wyborach pojawił się Joe The Six Pack (Joe Kartonik – od kartonika na sześć piwek), Tito The Contractor (Tito – Budowlaniec), Mary The Hairdresser (Mary Fryzjerka), armia zwykłych ludzi z małego miasteczka uzbrojonych w American Dream i europejska tradycje wolnorynkowego społeczeństwa.

Powód 2 – NIEZDECYDOWANI WYBORCY NIE UFAJą OBAMIE

Niezdecydowani wyborcy zwykle decydują w amerykańskich wyborach. Na Florydzie, w Ohio i Pensylwanii, w grupie kluczowych dla tych wyborów stanów, niezdecydowani, to głównie starsi. Oni nie głosuja na eksperymenty, głosują na tradycję. Ilekroć Ameryka stawała przed historycznymi decyzjami, tylekroć zwyciężała tradycja: Inskrypcja In God we Trust nie zniknęła z monet i gmachów sądów, jak tego chcieli liberałowie, broń nie zniknęła z domów, krzyże nie zniknęły z Pennsylwanii.

Wielu ludzi tutaj nie pamięta Ameryki bez Mc Caina. W 2004 niezdecydowani, biali wyborcy głosowali głównie na Busha.  Problemem Obamy, ktorego nie rozwiazaly wybory, jest pytanie Kim Jest? Ameryka nie poznała do końca  jego związków z pastorem Wrightem który przeklinał Amerykę z „ambony”, nie poznała związków Obamy z  Billem  Ayers, chicagowskim terrorystą , który dedykował swoją książkę, wydaną nb. tuż przed atakami 9/11, zabójcy Kennedy’ego,  nie poznała szczegółów związku Obamy  z syryjskim biznesmenem Rezko , który sprzedał Obamom dom , cwierć miliona poniżej rynkowej ceny i nie dowiedziała się dotąd,  jaka jest zawartość taśmy przetrzymywanej do dziś w sejfie LA Times, a mówiacej o zwiazkach Obamy z zausznikiem Arafata, zwolennikiem PLO. Jako wyborca, mam zaś stale w uszach słowa Michelle Obamy , że oto „pierwszy raz jest dumna  z Ameryki,” bo jej mąż  kandyduje na prezydenta.

Powód 3 – ANKIETY I GRANICA BŁęDU

W prezydenckich wyborach 2004 wykonano 239 ankiet wyborczych o zasięgu krajowym. W wyborach 2008, niemal trzy razy tyle. Ankietowanie stało się częścią nie tylko politycznego folkloru, ale i w okresie wyborów, częścią machiny politycznej, mając udowodnić tezę, a nie stwierdzić status quo. Każda ankieta jest podatna na granice błędu i ankieterzy o tym wiedzą. Np. ankiety wykonywane w weekend eliminują tzw. soccer moms czy hockey moms, bo kobiety zajmują się w tym czasie dziećmi. Dlatego nie przywiazywałbym dużej wagi do wyników ankiet, tak skwapliwie cytowanych przez polskie publikatory. Trzy ankiety się w Ameryce liczą: Rasmussen, Gallup i Zogby. Wszystkie trzy wskazują zacieśnianie wyścigu w końcowce i ustawiają kandydatów w granicach wyborczego błędu na równi co wykazuje, że Ameryka nie lubi wyborczych pewniaków.

Historia to potwierdza. W 1948 roku Dewey prowadził nad Trumanem 15 punktami w ankietach ale to zwycięski Truman trzymał po wyborach w ręku okładkę Chicago Daily Tribune z wydrukowanym zawczasu tytułem „Dewey Pobił Trumana!”. W 1968 roku Nixon prowadził w ankietach różnicą 23 punktów nad Humphrey, a wygrał tylko różnicą 512 tys. głosów. Podobnie w wyborach 2000 roku, suma ankiet wyborczych wskazywała na porażkę Gore’a, a mimo to zdobył on przewagę głosujących (popular vote). Carter w 1980 miał przewagę 8 pkt. w ankietach, a przegrał z kretesem wybory z Reaganem, po nieudanej debacie telewizyjnej, na tydzień przed wyborami.

Powód 4 – LIBERALNE MEDIA FAWORYZUJą OBAMę

Główne sieci telewizyjne w Ameryce wyemitowały dotąd 57% materiałów newsowych, które były pozytywne dla Baracka Obamy. McCain ukazał się pozytywnie tylko w 36% ich tematów. 70% Amerykanów uważa, że media faworyzują Obamę. Negatywna prasa Sary Palin jest wręcz rekordowa: 69% materiałów negatywnych w amerykańskiej telewizji. Jeśli dodamy do tego, że Obama ma dwukrotnie większą przewagę w środkach finansowych na kampanię, ponad $635 milionów! (za sprawa przyjęcia opcji finansowania kampanii ze środków prywatnych, którą to opcję McCain odrzucił), łatwo zrozumieć, dlaczego Obama jest bardziej widoczny w telewizji prasie, internecie i co za tym idzie wyborach, zwłaszcza, kiedy przyglądamy się wyborczej rozgrywce z daleka. W wzborczej końcówce Obama jest na okładce 8 magazynów w Ameryce (m.in. The Economist, The Rollingstone, The New Yorker, The Source, Men’s  Health) McCain tylko na jednej. Dziennik New Mexico Sun, ma juz wydrukowaną okładkę z Obamą, jako zwycięzcą wyborów. Mimo jednak, że Obama przebił 3 do 1, Hillary Clinton w wydatkach na kampanię prawyborczą w Pensylwanii, w końcówce Obama tę rozgrywkę przegrał.

Powód 5 – IT’S  SOCIALISM, STUPID!

Ameryka ciągle ceni kapitalistyczną tradycję, której zagraża socjalizujący Obamizm. Osią sporu są podatki, problem stary jak Ameryka, którą wojna podatkowa stworzyła. Nasza struktura podatkowa wygląda tak, że 10% społeczeństwa zarabia bardzo dużo, płaci jednak aż 60% wszystkich podatków. Z drugiej strony, 40% społeczeństwa zarabia tak niewiele, że w zasadzie nie płaci podatków wogóle. Obama chce zabrać bogatym i oddać biednym nawet, jeśli sprowadza się to do rządowej zapomogi. Ta retoryka trafia do ubogich i imigrantów wywodzących się głównie z krajów Trzeciego świata, często nie znających etosu europejskiej imigracji opartej na pracy i dorabianiu się. Plany podatkowe Obamy zmienią amerykański system podatkowy faworyzując nieproduktywnych, nie tworzących miejsc pracy. Jeśli wygra Obama, Ameryka może mieć nie tylko demokratycznego prezydenta o niebezpiecznych pomysłach na rolę państwa ale i demokratyczny Kongres z możliwą większością 60 miejsc, umożliwiającą przewalenie najbardziej szalonych koncepcji: amnestii dla nielegalnych, co przyciągnie następne 35.5 miliona imgrantów, jakie Ameryka w tej chwili ma, opieki medycznej dla wszystkich na wzór europejskich krajów „opiekuńczych”, co zwabi następne 10-20 milionów nielegalnych, obcięcia wydatków na wojsko, co doprowadzi do wycofania się Ameryki z osi Eurazji i, być może, unilaternalnego ataku Izraela na reaktory nuklearne Teheranu, testując młodego prezydenta tak, jak Kryzys Kubański testował JFK. Opodatkowane biznesy, jeden po drugim zaczną szukać schronień podatkowych poza kontynentem. Ameryka przestanie być krainą sukcesu, stanie się krajem opiekuńczym na wzór europejski, śrubujacym deficyt za deficytem, nieproduktywnym, i nieatrakcyjnym, w którym wszyscy mają, z założenia, po równo.

Taka wizja kraju, całkiem realna, przeraża tu wielu wyborców. Ankiety wykazują,że w końcowce wyborczej młodzi ludzie, na których stawia Obama, odpływają od jego elektoratu. Nie chcą zapomogi w postaci rządowego czeku na $1,000, chcą marzyć o przyszłości, w której jest miejsce na American Dream, przedsiębiorczość i wynikające z niej pieniądze i lepsze życie. Innymi słowy, głosują na jutro, a nie nie na dziś. God Bless America.

Mariusz Max Kolonko

http://www.maxkolonko.com/

Zrodlo:  www.MaxKolonko.comMax Kolonko w TVP2 2008photo:Błażej Sedzielski / ONS
Mariusz Max Kolonko – Producent telewizyjny, publicysta i dziennikarz. Wieloletni amerykański korespondent TVP. Od 20 lat mieszka i pracuje w Ameryce gdzie prowadzi telewizyjną firmę producencką. Gościł m.in. na antenie CNN i CBS i ABC jako ekspert od spraw polskoamerykańskich.  Autor książki Odkrywanie Ameryki i programu pod tym samym tytułem w TV4. Wiecej www.maxkolonko.com

Topics: ROZMOWY Z MAXEM, WYBORY W AMERYCE | 5 Comments »

5 Responses to “McCain może wygrać.”

  1. rafal hyps Says:
    November 3rd, 2008 at 6:07 pm

    Szanowny Panie Maxie,

    Pański artykuł zatytułowany: “5 powodów, dla których McCain może wygrać wybory” został nieoczekiwanie usunięty ze strony wiadomosci.wp.pl.

    Mam obawy, że jego treść nie odpowiadała ogólnie przyjętej tendencji wychwalania kandydata z ramienia PD- Barracka Obamy.

    Bardzo proszę o interwencję w tej sprawie, ponieważ uważam Pański artykuł za jedną z nielicznych rzeczowych i obiektywnych wypowiedzi nt. wyborów prezydenckich w USA, jaką miałem okazję przeczytać w polskiej prasie.

    Pozdrawiam
    Rafał Hypś

  2. Scyzor^Upstate NY Says:
    November 3rd, 2008 at 11:07 pm

    Widze, ze i tutaj usuwane sa komentarze (poprawne gramatycznie i stylistycznie) nieodpowiadajace przyjetemu kierunkowi przez Pana Mariusza. Gdzie podziala sie internetowa demokracja???

  3. maykee Says:
    November 4th, 2008 at 8:47 pm

    Panie Mariuszu,jak mozna takie bzdury wypisywac?! Zapomogi,panstwo opiekuncze,gospodarka socjalistyczna-przeciez to brzmi jakby program Obamy tlumaczyla Sarah Palin.Fragmenty o ucieczce biznesu i ataku Izraela na Iran sa po prostu smieszne.

  4. Jacek Says:
    November 7th, 2008 at 6:05 pm

    Pan Mariuszu zaczyna dziać się coś niedobrego z Pana blogiem i artykułami. Najnowszy “Max Kolonko dla WP: obawa przed Obamą” potwierdza tezę.

    Amerykanie to wspaniali ludzie, miałem okazję z nimi rozmawiać nie jeden raz. Grupa docelową dla mnie byli naukowcy, rozmowy z nimi potwierdzają fakt, że nie dla wszystkich ważny jest “american dream”. Strasznie Pan przebarwia społeczeństwo amerykańskie, opierając się na tym co Pan pisze przeciętny Polak stwierdza – że dla Amerykanina najważniejszy jest bujanie w niebie bez zejścia na ziemię. Tak jest ale są też ludzie dla których ważne jest to ile wody wyleją, ile do baku benzyny naleją i ile to wyemituje do środowiska CO2.
    W końcu też nie każdy w USA wierzy w kreacjonizm albo inteligenty projekt ;)

    Amerykanie czują potrzebę zmiany, albo raczej nieudolność w rządzeniu USA przez republikanów, lobbowanie na czele z wiceprezydentem Dickiem Cheney, blamaż FEMA, wpadki Pani Sary Palin, afera korupcyjna w Department’s Minerals Management Service MUSIAŁY i wiele innych MUSIAŁY odbić się na przegranej McCaina. Choć i tak republikanin miał wysokie wyniki. Bush i tak pobił wszystkich prezydentów w wyścigu na najgorsze POLS’sy w historii prezydentów USA.

    odniosę się też do nowego artykułu na Wirtualnej Polsce, jednym słowem – wojny nie powodują zwykli ludzie tylko politycy, zgodnie z definicją wojny – jako narzędzia zbrojnego polityki. Pokoju orężem się nie zaprowadzi …

    Pozdrawiam :)

    jeden z naukowców polecił mi tą stronę i ja polecam ;)

    http://www.cagle.com

  5. Luke Says:
    December 12th, 2008 at 4:53 pm

    Bill Oreilly 4 president Hannity for VP!

Comments

Mariusz Max Kolonko Blog is proudly powered by WordPress
Entries (RSS) and Comments (RSS)