SKLEP MAXTV

LATEST NAJNOWSZE

POLECAM

FOLLOW MAX KOLONKO

DISCOVER AMERICA


THANKU.com


« | Main | »

Telewizja bez ściemy

By Max Kolonko | July 22, 2010

pełna wersja publikacji w Rzeczpospolitej

Telewizja publiczna była upolityczniona za PIS, będzie upolityczniona za rządów Platformy, a o czujności jej polityków w tej kwestii świadczy pierwsza decyzja nowego prezydenta obsadzająca sympatykami dwa stanowiska KRRiT.

Upolitycznienie TVP jest stanem trwałym przeszłych i przyszłych wariantów politycznych mariaży w Polsce i ten fakt polskie społeczeństwo musi przyjąć wreszcie za fakt trwały, wynikający z istniejących w Polsce relacji miedzy światem mediów i światem władzy.

W relacji tej okiełznanie publicznego nadawcy jest partiom niezbędne do taniej i efektywnej promocji partyjnej agendy i podnoszenia rankingów rozpoznawalności polityków. Tak długo, jak długo TVP będzie spółka skarbu państwa nie ma zatem mowy, żeby coraz to nowe elity władzy odpuściły sobie wskakiwanie na telewizyjnego rumaka, którego trzymać będą w ryzach na mocy tasującego się co jakiś czas układu politycznych sił.

Dyskusja nad „odpolitycznieniem” tej instytucji służy również politycznym i dalej, ekonomicznym interesom przeróżnych grup nacisku walczących w tej dyskusji o swoje. Np. tzw. twórcy walczą o telewizję publiczną, by m.in. produkować i prezentować na jej antenie niszowe produkcje, które żadną miarą w świecie współczesnych mediów nie miałyby prawa zaistnieć w szerokim rozpowszechnianiu. Zaś np. koncern Agory, zgodnie z naturą każdego koncernu, chciałby najpewniej odpolitycznienia TVP poprzez jej marginelizację bądź wręcz parcelizację umożliwiającą własne wejście na rynek telewizyjny i stworzenie prasowo-telewizyjnej oligarchii medialnej stanowiącej de facto w polskich warunkach czwartą władzę.

Jeżeli więc chcecie państwo odpolitycznić TVP, proszę, sprywatyzujcie ją (powodzenia) lub pozbawcie ją upolityczniającego ją pionu informacji i róbcie telewizję publiczną, jak w Ameryce , bez srticte newsowego dziennika. Tyle wystarczy, by zainteresowanie polityków tą stacją spadło do minimum. Jasne, że ten sposób odpolitycznienia TVP jakoś nie przychodzi nikomu do głowy i nic dziwnego. Zadna władza nie zrezygnuje z dostępu do mikrofonu. Nie po to walczyła o scenę.

Tymczasem telewizja upolityczniona może być atrakcyjna. Upolityczniona jest Fox News w Ameryce, a mimo to jest najczęściej oglądaną stacją na rynku. Ale żeby taką telewizję robić trzeba znać biznes telewizyjny i zasady, na których ów działa.

Muppety polskiego dzienikarstwa

Muppety – dziennikarze pozycjonujący się w hierarchiach redakcji, żeby przetrwać, są dodatkowym elementem upolityczniającym rynek mediów w Polsce, a zwłaszcza, TVP. Taki Muppet telewizji publicznej doskonale wie, z której strony nadciąga polityczny wiatr i potrafi tak zmontować materiał, żeby wpisywał się w tor, po którym telewizyjny rumak mknie. Robi to sam z własnej woli bo wie, jakiej roli oczekują od niego reżyserzy spektaklu, który rozgrywa się na scenie.

Czasami na tej scenie świat polityki wiruje tak szybko, że nasze Muppety gubią sę w swych rolach i rzeczywiście wywołują uśmiechy publiczności, kiedy domagają się zdjęcia z anteny własnych popisów. Natomiast w okresach politycznych przesileń Muppety TVP ogarniać może stan katatonii, biernego wyczekiwania na rozwój wypadków na scenie polityki. Katatoniczny Muppet na niepewnej scenie na wszelki wypadek unika grania głównych ról, żeby dać się nieco zapomnieć przyszłemu kierownictwu, czego przykładem były kłopoty z kompletowaniem reprezentacji TVP do przepytywania kandydatów w prezydenckich debatach wyborczych.

Murdoch nadchodzi

Jeszcze niedawno telewizja publiczna była koniem przeznaczonym do rzeźni. Wyraźnie proliberalne w przekazie dzienniki TVN zaspokajały oczekiwania układu politycznej władzy do promocji rządzenia. Ale oto na naszej medialnej Wielkiej Pardubickiej pojawił się Jeździec z Głową (w odróżnieniu od tych, bez głowy).

Rupert Murdoch, szef News Corporation, drugiego po The Walt Disney Co. medialnego koncernu świata,wycofał się z $50 mln inwestycji w TV Puls ale bynajmniej nie wycofał się z Polski. Nasz rynek telewizyjny jest 5. rynkiem w Europie. Pod względem populacji jest to największy rynek w Europie Centralnej i Wschodniej o dużych możliwościach rozwoju rynku reklam i są to warunki do uprawiania biznesu w których Murdoch czuje się najlepiej. Przesunięcie Markusa Tellenbacha ze SKY Deutschland, gdzie News Corp. ma ponad 45 % udziałów na fotel szefa TVN, zwiastować może rychły come back Murdocha na polski rynek jako udziałowca tej stacji.

Gdyby tak się stało Platforma straciłaby swojego proliberalnego sprzymierzeńca, gdyż wszystko co robi Murdoch w telewizji jest centrowo-konserwatywne. Taki jest wprowadzony na rynek w Ameryce w 1996 r.przez Murdocha kanał informacyjny FoxNews, niekwestionowany obecnie lider stacji newsowych bijący w wynikach oglądalności MSNBC i CNN razem wzięte, nieraz nawet 3 do 1. Prowadzona przez tę stację polityka prezentowania informacji w sposób fair and balanced – uczciwego i zbalansowanego przekazu służy de facto do promocji konserwatywnej agendy stacji. Koncepcja telewizji Murdocha sprawdza się w społeczeństwach uważnie śledzących życie społeczno-gospodarcze kraju, a zwłaszcza w momentach kryzysowych.

To właśnie brak balansu między różnymi punktami oparcia władzy powoduje, że liberalne media w Ameryce przechodzą obecnie kryzys. Wychylony na liberałów New York Times przed bankructwem uratował meksykański bilioner pożyczką $250 mln oprocentowaną aż na $14% . Liberalny Boston Globe – w kryzysie. Liberalny Newsweek – to samo. Proliberalne telewizyjne sieci informacyjne MSNBC i NBC tracą widzów także i dlatego, że publika w społeczeństwach nowoczesnych, bądź uczulonych na fałsz (a do tej drugiej grupy polskie społeczeństwo się zalicza), skrupulatnie wyczuwa i punktuje przed telewizorami każdą manipulację czy przekręt w podawanych przekazach niemal ze skrupulatnością statystyków Gazety Wyborczej tropiących ze stoperami w rękach i pewnie z wypiekami na twarzach, coraz to marniejsze wpadki naszych ukochanych Muppetów.

E pluribus unum

Moi amerykańscy koledzy dziwią się, dlaczego tego samego dnia czytam Rzeczpospolitą i Wyborczą jednocześnie. Odpowiadam, że Polska jest jedynym krajem jaki znam, w którym trzeba przeczytać dwie gazety, żeby zrozmieć jedną treść.  Podobnie wskazane jest u nas oglądanie dwóch dzienników telewizyjnych różnych stacji , żeby w różnicach w przekazie zrozumieć, o co toczy się polityczna gra.

Przykładem może być niedawna powódź w Polsce pokazywana przez Muppety TVP jako opieszałość władzy w niesieniu pomocy powodzianom w katakliźmie, za który „mógł odpowiadać bóbr” i Teletubisiów TVN pokazujących powódź, jako zatroskanie premiera chodzącego po wałach, by pomóc.

20. minutowe wyścigi Muppetów z Teletubisiami, czynione ze zgoła odmiennych powodów politycznych, doprowadziły skołowany naród do obłąkańczych wędrówek po warszawskich mostach, by zobaczyć, jak podnosi się woda. Był to z punktu widzenia nauki mediów moment historyczny, który potwierdza tylko teorię o mediach, jako nowym opium dla mas.

Tymczasem w czasie, kiedy nasze Muppety dzielnie brodziły po kolana w wodzie, świat stał na krawędzi wojny nuklearnej wywołanej konfliktem z zatopieniem przez Koreę Północną południowokoreańskiego statku marynarki wojennej. Jednak 90 % widzów dziennika, doświadczajacych powodzi jedynie na ekranach telewizorów, nie miało o tym istotnym fakcie zielonego pojęcia, bo miejsca na niego nie było.

Pierwsza stacja telewizyjna, bądź gazeta, która zrozumie, że w balansie i uczciwości przekazu tkwi pozyskanie wymagającego i inteligentnego przecież widza, którym Kowalski bez wątpienia dziś jest, zdobędzie jedynkę w ratingach. Wraz z nią zdobędzie też pozycje lidera na naszym silnie spolaryzowanym rynku i dalej, w myśl koncepcji telewizyjnej Murdocha, aprobatę dla swej politycznej agendy w społeczeństwie. Kiedy w okresie wyborów Rzeczpospolita śmiało publikowała opinie obu obozów natychmiast wyszła na lidera w czytelnictwie dzienników w tym czasie.

Można jednak zapytać dlaczego zatem oglądalność upolitycznionego dziennika Wiadomości w zasadzie nie spada? Nie spada, bo tym, co trzyma ten dziennik w ratingach jest monopol pasma 19.30, którego konkurencja nie potrafi złamać. Aby złamać „monopol godziny” konkurencja Wiadomości powinna ustawić dzienniki również na 19.30 zmuszając widza do wyborów tak , jak ABC, CBS i NBC zmuszają do wyborów widzów w Ameryce, emitując swoje dzienniki o tej samej godzinie 18. 30.  Dziś taki ruch jest ryzykowny, bo każdy z dzienników telewizyjnych w kraju ma już, mniej więcej, swoją publiczność. Każdy, z wyjątkiem jednego: Panoramy w TVP2 i w tym braku swojego widza tkwi szansa programu, który nie ma nic do stracenia.

Panorama – Brzydkie Kaczątko TVP

To brzydkie kaczątko dzienników w Polsce tyle razy szło pod nóż telewizyjnych decydentów, że trudno mi te przypadki nawet zliczyć. By łatwiej manipulować pionem informacji, kolejne ekipy władzy TVP marginalizowały Panoramę pozbawiając dziennik stałego widza poprzez rzucanie go po całej ramówce.  Był to z punktu widzenia interesów stacji telewizyjnej czysty sabotaż, bo mówimy o dzienniku o ponad 20. letniej tradycji i wyrobionej marce, jako kontry do oficjalnej tuby Wiadomości.

Podczas gdy Wiadomości, kastrowane przez lata z osobowości telewizyjnych, trzyma w ratingach  jedynie monopol godziny, Panorama zachowała swój zespół niemal w całości i jest to dziś najbardziej doświadczony zespół dziennikarzy na polskim rynku mediów elektronicznych. Gdyby ten zespół zaatakował pasmo godziny 19. a nie jak obecnie 18,  Panorama weszłaby do gry o widza w prime time. Zaś gdyby jej kierownictwo zechciało jeszcze rozwinąć zasadę Murdocha balansowania przekazów informacyjnych, móglby to być w krótkim czasie, dziennik mówiący nowoczesnym językiem, nowych mediów, nowej Polski o której tyle mówili politycy w prezydenckich wyborach.

Nasze Brzydkie Kaczątko mogłoby z czasem wyrosnąć na wspaniałego łabędzia, na którego, jak w dobrej bajce, mógłby wsiąść jakiś rezolutny książę i pognać na nim daleko za siódmą górę i siódmą rzekę, a widz miałby przy tym poczucie, że kopnął go happy end. Wszak telewizja ma uczyć bawiąc i bawiąc uczyć. Taka jest przecież, z grubsza, jej misja.

Martiusz Max Kolonko

www.MaxKolonko.com

Topics: ARTYKUŁY OCENZUROWANE, KOLONKO W RZECZPOSPOLITEJ, KULTURA, MEDIA, TELEWIZJA W POLSCE | Comments Off on Telewizja bez ściemy

Comments are closed.

Max Kolonko Blog designed by ThankU.com
Entries (RSS) and Comments (RSS)