SKLEP MAXTV

LATEST NAJNOWSZE

POLECAM

FOLLOW MAX KOLONKO

DISCOVER AMERICA


THANKU.com


« | Main | »

Doktor Obama i jego pacjenci

By Max Kolonko | March 29, 2010

Publikacja w Rzeczpospolitej 28 Marca, 2010

Pierwszy raz w historii Stanów Zjednoczonych rząd zmusza obywateli do zakupu usługi i zamierza karać tych, kórzy usługi nie kupią.

Według różnych szacunków jest obecnie w Ameryce ponad 30 milionów ludzi (na 307 mln obywateli), którzy nie korzystają z ubezpiecznia medycznego. Jest to duży, leżący odłogiem, rynek.  Łakomy kąsek, któremu od lat przyglądają się politycy nad Potomakiem, podobnie jak od lat zabiegają o niego domokrążcy sprzedający polisy różnej maści, reklamodawcy oferujący prywatnego doktora dla ciebie i psa i…nic. Nie mają pieniędzy, nie chcą usługi, nie potrzebują jej; Milcząca Trzydziestka nie otwiera drzwi.

W minioną niedzielę Doktor Obama przyszedł po te pieniądze. Chcecie opiekę zdrowotna czy nie, zmusimy was do tego rządowa ustawą, która poprawi wam życie na lepsze. Według tej w istocie  „historycznej” ustawy jeśli nie wykupisz polisy medycznej – zapłacisz karę. Aby egzekwować nowe prawo urząd podatkowy (Internal Revenue Service)  powoła ponad 16 tysięcy nowych pracowników, którzy – jak policjant na drodze – karać cię będą co roku mandatami od $90 dolarów lub 1 % zarobków wzwyż, aż do $695 lub 2.5 % twoich zarobków za lekceważenie swojego zdrowia.

To jednak nie jedyny powód dla którego 60% Amerykanów nie chce powszechnej opieki medycznej. Aby zrozumieć opór narodu potrzeba zrozumieć jego ducha.

In God we Trust (Bogu Zawierzamy)

Amerykanie cenią sobie wolność. „Life, Liberty and Pursuit of Happiness”  (Zycie, Wolność i Dążenie do Szczęścia) zapisane jest w Deklaracji Niepodległości i 5. poprawce do Konstytucji. Są to niezbywalne prawa człowieka pochodzące od Boga, którego prawa na ziemi usiłowali imitować twórcy konstytucji,  co w Ameryce m.in. upamiętniamy tablicami 12 przykazań w sądach,  i credo In God We Trust (Bogu Zawierzamy) na monetach.

Cała reszta  należy do nas – wolnych ludzi dążących do szczęścia w wolnym kraju, którego cechą podstawową jest możliwość dokonywania wyboru. Wyboru samochodu którym jeżdżę, domu który chcę kupić, Boga w którego chcę wierzyć czy sprzedawcy z którego usług chcę skorzystać.

Nigdzie w konstytucji nie ma zapisu gwarantującego Amerykanom lekarza. Podobnie jak konstytucja nie gwarantuje obywatelowi samochodu , domu, żony, dzieci i wczasów na Hawajach. Zatem opanowany przez demokratów Kongres pod przewodnictwem Obamy po raz pierwszy w historii przejął na siebie uprawnienia Boga, a Pan Prezydent stał się Panem Doktorem, który każe pacjentowi zażyć lekarstwo, którego pacjent -patrząc na wyniki ankiet- nie chce. Co więcej pacjent chciałby skorzystać z usług innego lekarza ale Pan Doktor Obama na to nie pozwoli. Doktor O. wie lepiej czego pacjentowi potrzeba.

Tę sprzeczność nowej ustawy z konstytucyjnymi zapisami wytknęli demokratom republikanie i w sądach 36 z 50 stanów zamierzają teraz kwestionować jej zgodność z konstytucją.

Przegrane bitwy prezydenta

Innym powodem niechęci pacjentów Obamy jest sposób w jaki demokraci, przeważający w obu izbach władzy ustawodawczej przepchnęli tą historyczną ustawę przez Kongres.

Od momentu objęcia władzy prezydent Obama tracił stopniowo popularność do poziomów najniższych w swej krótkiej prezydenckiej historii (46% aprobaty, 18 marzec, Gallup).  Aprobata dla działań kongresu demokratów jest już absolutną katastrofą;  80 % społeczeństwa nie aprobuje jego pracy.

Obama walczył i poległ w bitwie o ustawę Limit i Handel (kontrolowanie przez rząd kosztów energii), walczył i poległ w bitwie o Guantanamo, walczył i poległ w bitwie o gospodarkę, która mimo wpompowanych pakietów stymulacyjnych utrzymuje bezrobocie na poziomie ponad 10% choć prezydent zapewniał, że jak wpompujemy w rynek pieniędze bezrobocie nie wskoczy na więcej niz 8.5%.

Pakiet stymulacyjny wyszedł w Amerykę… i nie wrócił w postaci nowych miejsc pracy. Wyszły natomiast na jaw skandaliczne deale majstrowane przez demokratów miliardami społecznych pieniędzy: $219 tys. na promowanie zdrowych zachowań seksualnych studentek Uniwersytetu w Syracuse, ponad $8 tys. dla uniwersytetu na Florydzie na badanie zachowań myszy po spożyciu alkoholu, $200 tys. dla uniwersytetu w Californii na podróże studentów do Afryki, żeby zbadać dlaczego murzyni w Ameryce głosują, jak głosują, $50 tys. na obchody Dnia Ziemi w Minnesocie czy $1.5 mln dla uniwersytetu w Oklahomie na wysłanie 3 (słownie trzech) badaczy na Alaskę by zbadali jak tamtejsi dziadkowie przekazują wiedzę wnukom.

Jedyny wyraźny przyrost miejsc pracy jaki stworzył Obama i jego ekipa widać w sektorze rozbudowującej się administracji państwowej przyjmującej 10 tys. nowych pracowników miesięcznie ze średnia płacą $70 tys. rocznie ($40 tys. zarabiają zatrudnieni w sektorze prywatnym).

Polityczna chucpa

Ludzie to widzą i ogarnia ich złość. W tradycyjnie demokratycznych stanach New Jersey i Virginii demokraci przegrywają fotele gubernatorów. W czterech stanach kluczowych dla nadchodzących wyborów do Kongresu, urzedujący demokraci przyjęli Obamy pieniądze i dali z politycznej sceny drapaka przechodząc na emeryturę.

I wtedy raptem w Massachusettes  –  królestwie Teda Kennedy’ego – wyborcy wybierają republikanina Scotta Browna do Senatu. Wraz z jego zwycięstwem misterna układanka głosów potrzebnych do przepchnięcia ustawy Obamy o powszechnej opiece medycznej leży w gruzach;  demokraci nie maja większości…

Przejście tej ustawy przez Kongres staje się teraz dla Obamy szekspirowskim być albo nie być. Mimo wielu prób takiej sztuki nie dokonał jescze żaden prezydent w historii.  Hm…Mamy Izbę Reprezentantów  w swoich rękach, mamy Senat, a tu raptem brakuje jeden głos….

Zacznijmy tango nad Potomakiem: Connecticut dostanie od Prezydenta: $100 milionów na nowy szpital. Louisiana: $300 milionów w subsydiach na upadający rządowy program opieki medycznej Medicare. 11 innych stanów-  łącznie $8.5 mld – na to samo. Jedyne co reprezentanci tych stanów w Izbie musza zrobić to nacisnać przycisk na TAK.  Wiadomo ze republikanie glosować beda na NIE. Ale nawet wsród sceptycznych demokratów nie mamy potrzebnych  głosów…

No problem: przeciwnika aborcji, kongresmena Stupaka, kupimy prezydencką dyrektywą, że ustawa nie będzie finansować aborcji. Nieważne, że dyrektywa to tylko kartka papieru, która może wrzucić do kosza każdy prezydent po mnie…

Przeciwnika ustawy, demokratycznego kolegę Dennisa Kucinicha prezydent Obama zaprosił na wspólny lot prezydenckim Ogonem Numer 1 (samolot Air Force One). Kucinich wsiadł w Maryland,  jako przeciwnik ustawy. Wysiadł 48 minut później w Cleveland jako ustawy zwolennik. Doktor Obama ma głos, który leczy.

Cztery głosy,  które zmieniły Amerykę.

Na tak przygotowany grunt spikerka Izby, Nancy Pelosi, trzecia osoba w państwie, podsuwa plan by przewalić ustawę przez kongres wykorzystując procedurę prawną stosowaną w ustawach budżetowych. W języku polityków z Waszyngtonu manewr polega na debacie nad ustawa bez groźby obstrukcji parlamentarnej, bez tych krąnbrnych,  liczących wydawane dolary, republikanów. W języku kowbojów z Teksasu byłby to strzał w plecy i zza węgła.

Republikanie też tak strzelali ale w ustawach budżetowych. W przypadku reformy służby zdrowia chodzi jednak o systemową transformację Ameryki wpływająca na 1/6 amerykańskiej gospodarki. Zabieg tak historyczny, że kongresmen John Dingell ofiarował Pelosi ten sam młotek, którym przyklepał w 1965 r. historyczną ustawę o rządowej opiece medycznej o nazwie Medicare (nb.dzisiejszego bankruta wymagającego ciągłego dofinansowywania przez państwo).

Kiedy w niedzielę wieczorem rozpoczęła się w Kongresie pukawka, żaden ze 178 republikanów nie głosował na tak.  Nawet 33 demokratów głosowało na nie. Dziewięć głosów zmieniło Amerykę. Obama dostał swoje miejsce w historii.

Ameryka jeszcze nie zdaje sobie w pełni sprawę z konsekwencji tego co się stało. IRS zacznie ściągać pieniądze za dwa lata. Koszt powszechnej opieki medycznej liczony na ponad trylion dolarów uderzy w naród już po następnych prezydenckich wyborach. Kanadyjczycy, mający powszechną opiekę medyczną, póki co przyjeżdżać będą jeszcze przez jakiś czas do Ameryki na leczenie. Zaklepani na 5 miesięcy z góry na wizytę u lekarza pacjenci z Massachusetts (gdzie obowiazuje powszechna opieka medyczna)  nadal latać do Virginii by być przyjętymi od ręki. Leczenie biednych będzie subsydiowane przez bogatych. To znaczy tak długo, jak długo starczy im pieniędzy.

Mariusz Max Kolonko –  Nowy York

www.maxkolonko.com

Topics: BARACK OBAMA, KOLONKO W RZECZPOSPOLITEJ, KRYZYS GOSPODARCZY USA, REFORMA ZDROWIA USA | Comments Off on Doktor Obama i jego pacjenci

Comments are closed.

Max Kolonko Blog designed by ThankU.com
Entries (RSS) and Comments (RSS)